Brulion Kazimierski ma 20 lat

Na rynku wydawniczym pojawił się nowy 17. numer „Brulionu Kazimierskiego”. Wyszedł tuż przed Wigilią jak najlepszy prezent na gwiazdkę.

„Brulion Kazimierski”

Ukazuje się od 2001r. Cieszy miłośników Kazimierza równe 20 lat.

Początki czasopisma poświęconego historii i współczesności Kazimierza sięgają roku 2000. Wtedy to na jednym z zebrań Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Miasta Kazimierza Dolnego Jerzy Gnatowski zaproponował, by Kazimierz tak jak inne miasta miał własne pismo. Realizacją zajął się ówczesny prezes Towarzystwa Tadeusz Michalak, który funkcje redaktora naczelnego sprawuje do dziś.

– Tytuł sygnalizuje naszą otwartość na treść i formę publikowanych materiałów. Ważne jest, aby łączyły się one z Kazimierzem, z ludźmi tu mieszkającymi lub tylko okresowo w nim przebywającymi i z twórcami, dla których to nadwiślańskie miasteczko jest tematem ich dzieł bądź stanowi inspirację dla ich artystycznych czy naukowych osiągnięć – wyjaśniała redakcja na łamach pierwszego numeru Brulionu Kazimierskiego.

Otwartość na treść i formę

Formuła ta łączy teksty autorstwa miejscowych o stałych z dziada pradziada mieszkańcach Miasteczka z historiami pisanymi przez miłośników Miasteczka – ludzi z zewnątrz, którzy odwiedzają Kazimierz mniej lub bardziej regularnie, ale wciąż mają go w sercu. Poznajemy historie zwykłe i niezwykłe – wszystkie uwznioślone dodatkowo patyną czasu. Towarzyszy im bogaty materiał fotograficzny, często dotąd niepublikowany, tym więcej cenny. W najnowszym numerze 17. zobaczymy między innymi zdjęcia właścicieli „Leśniczówki” w Czerniawach, które towarzyszą artykułowi „Podróż w głąb zdjęcia” prof. Zofii Mitosek o jej kazimierskich przodkach. Maria Krzysztoporska – od lat wraz z mężem artystą związana z Kazimierzem – pisze „Opowieść o kazimierskim żywym płocie”. Wisienką na torcie jest tekst Stanisława Kłosowskiego „Piurejczyk Cristoforo Serta” próbujący odtworzyć losy jednego z włoskich obywateli Kazimierza w czasach jego renesansowej świetności.

Motywy przewodnie

Jako że Kazimierz to miasto artystów, każdy „Brulion” prezentuje sylwetkę malarza związanego z Miasteczkiem. Na jego kartach pisano o Janie Gotardzie, Janie Łazorku, Andrzeju Kołodziejku, Andrzeju Siemińskim i wielu innych. Motywem przewodnim 17. numeru jest malarstwo Jana Seweryna Michalaka, wnuka słynnego artysty Antoniego Michalaka. Oprócz tego znajdziemy tu bogato ilustrowane teksty poświęcone m.in. twórczości Marka Andały czy Janusza Oskara Knorowskiego.

Innym motywem przewodnim każdego numeru są wspomnienia o tych, którzy właśnie odeszli. W numerze 17. poznajemy na nowo reżysera Tadeusza Pałkę – takiego, jakim znał go Waldemar Siemiński.

20 lat „Brulionu”

„Brulion Kazimierski” wychodzi niezmiennie pod redakcją Tadeusza Michalaka honorowego obywatela Kazimierza Dolnego od 20 lat.

– Przez dwadzieścia lat, pokonując małomiasteczkowe mielizny [Tadeusz Michalak] stworzył pismo jedyne w swoim rodzaju. Dobrze zredagowane merytorycznie, o przyjaznej i klarownej szacie graficznej. Michalak zebrał wokół siebie grono ludzi dysponujących wiedzą, która na dzisiejsze standardy kosztuje krocie, pracujących nad „Brulionem” społecznie. Autorzy artykułów nie dostawali tzw. „wierszówki”, czyli wynagrodzenia za napisany tekst, nie mówiąc już o redaktorach, którzy zapewniali czasopismu ciąg produkcyjny – na początku grudnia napisał na Facebooku redaktor „Brulionu Kazimierskiego” Wojciech Kiss – Orski.

Doceniają te wysiłki jego czytelnicy z Kazimierza i spoza Miasteczka. 

– Wyjątkowe wydawnictwo. Pod każdym względem. Edytorskie arcydzieło w swojej klasie – pisze na Facebooku Wiktor Szyborski z Witoszyna. – Znaczenie dla Kazimierza Dolnego bezcenne.

– Pismo świetne, nabywam i czytam od deski do deski – chwali na Facebooku kazimierzanka Iza Janik.

Okrzyknięto go jako ostatni

Tegoroczny 17. numer „Brulionu Kazimierskiego” ukazał tuż przed Wigilią. Był tym bardziej oczekiwany, że na początku grudnia tego roku – jeszcze przed wydrukowaniem – okrzyknięto go jako ostatni. Sprawę dementował prezes Towarzystwa Przyjaciół Kazimierza Dolnego.

– Nie ma i nigdy nie było w gronie członków Zarządu TPMKD żadnych rozważań ani wypowiedzi dotyczących zaprzestania wydawania „Brulionu” – pisze Bartłomiej Pniewski na Facebooku. – Pragnę uspokoić Państwa, że Zarząd TPMKD podejmuje wszelkie starania, by tegoroczny numer (17) „Brulionu Kazimierskiego” nie był jego ostatnią edycją, zapewniam, że nie ma żadnych obaw co do możliwości sfinansowania kolejnych edycji naszego pisma.

Podobne plotki o zaprzestaniu wydawania „Brulionu” krążyły w 2008 r., kiedy to Towarzystwo Przyjaciół Kazimierza miało spór z drukarnią, która od lat wydawała kazimierskie czasopismo. Awantura o „Brulion” nie zakończyła jednak jego wydawania. Towarzystwo zmieniło drukarnię i kolejny 9. numer ukazał się rok później. Na 10. numer przyszło jednak poczekać do 2014 r. Jak będzie teraz?

Gdzie kupić?

„Brulion Kazimierski” można nabyć w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym oraz w Centrum Informacji Turystycznej na Rynku. Po uzgodnieniu telefonicznym (CIT 81 8810 709) można go zamówić wysyłkowo.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odwiedź nas na Facebook2k