A trawy płoną

Codziennie słyszymy syreny strażackie w Kazimierzu Dolnym, Bochotnicy, Dąbrówce, Rzeczycy, Karmanowicach, miastach i miejscowościach całej Polski. Budzą nasz niepokój. Wśród uchodźców z Ukrainy – prawdziwy strach i pytania co się dzieje, co to oznacza. O tej porze roku oznacza to najczęściej pożar spowodowany wypalaniem traw. Pożary traw stanowią obecnie nawet większość interwencji straży pożarnej. Nie zmienia się to od lat. Od 1 marca do 30 kwietnia 2022 r. trwa społeczna kampania Państwowej Straży Pożarnej „Stop pożarom traw”

Popularne stereotypy szerzące się wśród mieszkańców terenów wiejskich mówią, że wypalanie traw powoduje użyźnianie gleby, jest dla niej korzystne. Te przekazywane z pokolenia na pokolenie informacje są i nieprawdziwe, i wyjątkowo szkodliwe. Pożary wyjaławiają ziemię, eliminując naturalny rozkład roślin. Substancje chemiczne wytwarzane podczas pożarów zatruwają i ludzi, i zwierzęta. Niszczą też niepowtarzalne widoki harmonijnego krajobrazu rolniczego naszych okolic. Podczas pożarów giną zwierzęta, ale i ludzie. Nie potrafimy skutecznie kontrolować przemieszczania się ognia, może on wiec powodować także pożary zabudowań. Podczas gaszenia pożarów wykorzystanych zostaje wiele litrów wody, a pamiętajmy, że mamy jej w Polsce mniej, niż w większości krajów Afryki. Pamiętajmy też, że gaszący pożary traw druhowie mogą być potrzebni przy ratowaniu ludzkiego życia w innej lokalizacji.

Od początku roku w Polsce miało miejsce około 16 tysięcy pożarów traw. W naszym województwie takich pożarów było ponad 800. W pożarach zginęła na Lubelszczyźnie jedna osoba, trzy zostały ranne. To niepokojące liczby. Sama Ochotnicza Straż Pożarna z Kazimierza interweniowała w bieżącym miesiącu kilkanaście razy z powodu płonących łąk i nieużytków. Niepokojące jest to, że pożary ostatnio wybuchają bardzo blisko siedzib ludzkich. OSP Kazimierz Dolny donosiła ostatnio o pożarach na Dołach i ul. Słonecznej. Czy za wypalanie traw odpowiada podpalacz – piroman?

Co na to prawo?

Mimo, że nadal są osoby uważające wypalanie traw za tradycję, działania te są nielegalne. Mówi o tym między innymi ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2018 r., poz. 142 z późniejszymi zmianami), art. 124. „Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów”. Art. 131 pkt. 12: „Kto (…) wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary… – podlega karze aresztu albo grzywny”. Za wypalanie traw grożą surowe kary: grzywny nawet do 20 tysięcy złotych, oraz pozbawienia wolności do lat 10.

O zaprzestanie wypalania traw apelują od lat Państwowa Straż Pożarna, Lasy Państwowe i ekolodzy. Niech wygra zdrowy rozsądek i troska o przyrodę. My także przyłączamy się do tych apeli. Pożar to żywioł, nie bawmy się nim.

FanPage kampanii STOP POŻAROM TRAW – Ziemia jest tylko jedna.

Zostaw odpowiedź

Odwiedź nas na Facebook2k