Uciekał brawurowo…

Uciekał brawurowo. Zatrzymał się na płocie. Teraz odpowie przed sądem.

Bochotnica we wtorek stała się areną policyjnego pościgu. A zaczęło się całkiem normalnie.

-Około godziny 22:00 policjanci Komisariatu Policji w Kazimierzu Dolnym podjęli interwencję wobec kierującego samochodem marki Skoda. Funkcjonariusze zauważyli, że pojazd ma niesprawne oświetlenie. Kiedy wydali kierującemu polecenie zatrzymania się i wskazali bezpieczne miejsce do kontroli, kierowca zamiast zwolnić, przyspieszył i rozpoczął ucieczkę – czytamy na profilu Policji Puławskiej.

Policjanci oczywiście ruszyli w pościg. Cała akcja trwała jednak dużo krócej niż na amerykańskich filmach.

-Po kilkuset metrach, kierujący stracił panowanie nad samochodem. Pojazd uderzył w barierę zabezpieczającą rów melioracyjny, a następnie zatrzymał się na ogrodzeniu prywatnej posesji – relacjonują policjanci.

Uderzenie było na tyle mocne, że w aucie wybuchły obie poduszki powietrzne. Nic dziwnego, patrząc na zdjęcia, na których widać, że auto staranowało barierkę zabezpieczającą rów i przejechało po niej jak po moście.

Kierujący Skodą 42-latek miał blisko 1.5 promila alkoholu. Teraz odpowie przed sądem.

-Przypominamy, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Alkohol znacząco obniża koncentrację, wydłuża czas reakcji oraz zaburza ocenę sytuacji na drodze. Nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do tragicznych konsekwencji – przestrzegają policjanci.

Czytaj także:

Jak pech, to pech>>>
Lektura na weekend: Po Owcę przyszła policja!>>>
Policjanci i pogranicznicy w Koszczycu>>>

Witaj
Zapisz się na nasz newsletter

Będziesz otrzymywać informacje o ciekawych wydarzeniach

Nie wysyłamy spamu, nie przekazujemy nikomu adresów email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *