Ciężki sprzęt na drodze do Kazimierza jeszcze przez parę miesięcy będzie pierwszym „witaczem” na wjeździe do Miasteczka. Najważniejsze jest jednak to, że po remoncie szosa będzie równa jak stół. W końcu.
Trwają prace na drodze wjazdowej do Kazimierza. W tej chwili realizowana jest kanalizacja deszczowa i odprowadzenie wody. Robotnicy działają obecnie na poziomie wjazdu do ulicy Nadwiślańskiej.
Kanalizacja deszczowa i co dalej?
-Dalsza kolejność prac będzie zależała od harmonogramu i od aury – mówi burmistrz Kazimierza Artur Pomianowski. – Mamy zimę. Warunki są dosyć sprzyjające, więc firma prowadząca prace wykorzystuje ten czas i robi więcej niż zakładano wcześniej. Jednocześnie nadganiają, bo choć na plac budowy wpuściliśmy ich na przełomie marca i kwietnia ubiegłego roku, to na prośbę mieszkańców, przewodników i przedsiębiorców przesunęliśmy ten remont na koniec sezonu. Firma zamiast rozpocząć prace w maju – czerwcu, jak wcześniej zakładała, rozpoczęła je dopiero w październiku, więc parę miesięcy później. Ale nie znaczy to, że będą opóźnienia, bo jak widać prace idą sprawnie.
Wkrótce na plac budowy wejdzie też Miejski Zakład Komunalny, który na odcinku od ul. Podzamcze do stacji paliw będzie wymieniał nitkę kanalizacji sanitarnej.
Nowe skrzyżowania
Do wykonania zostaje jeszcze przebudowa skrzyżowania z ulicą Dolną Puławską na wysokości spichlerza Pod Wianuszkami. Nagromadzone w tym miejscu krawężniki czekają już na rozpoczęcie prac. Przy przystanku autobusowym w kierunku hotelu Król Kazimierz pojawi się też bezpieczne zejście w postaci schodków.
Wyprofilowane też będzie skrzyżowanie przy poczcie. Obecnie jezdnia biegnie tak, że przy braku wyobraźni można by wjechać prosto w biały dom projektu Witkiewicza. Jest za szeroka i na przejściu dla pieszych tworzą się niepotrzebnie korki. Po remoncie to ma się zmienić.
Nowy chodnik powstanie po stronie willi Pod Basztą. Przejście dla pieszych – usytuowane obecnie niezbyt fortunnie u zbiegu ulic Tyszkiewicza i Podzamcze tuż przy słynnym „Rogu Nieszczęść” – zostanie przeniesione troszkę dalej w kierunku stacji paliw.
Przed nami jeszcze położenie nowej nawierzchni asfaltowej. Do świateł musimy się więc przyzwyczaić.
Kiedy koniec remontu?
Kiedy możemy spodziewać się zakończenia remontu? Wykonawca ma 14 miesięcy na realizację zadania. W sierpniu powinniśmy już jeździć nową drogą. Czy uda się to wcześniej? Zobaczymy. Trzymamy kciuki.
Czytaj także:
Wielki remont – czas start!>>>
Dojazd do Kazimierza idzie do remontu>>>




