Trzech Króli w Kazimierzu

Kacper, Melchior i Baltazar. K + M + B 2025. Można się spierać, czy byli to królowie, czy magowie. Ale o tym, że istnieli, wiedzą wszyscy, którzy uczestniczyli w obu wydarzeniach 6 stycznia w Kazimierzu. I w Kazimierskim Orszaku Trzech Króli, i w Kazimierskich Jasełkach. Jak wyglądali kazimierscy trzej królowie?

Kazimierski Orszak Trzech Króli

Kazimierski Orszak Trzech Króli wyruszył w podróż wokół rynku w świąteczny poniedziałek w samo południe. Za gwiazdą w asyście rycerzy z zakonu św. Jana Pawła II pod barwnymi chorągwiami szli trzej monarchowie. Na stopniach przed farą oddali pokłon Nowonarodzonemu i złożyli dary: mirrę, kadzidło i złoto. W ten sposób dopełniło się Objawienie Pańskie.

Kazimierskie Jasełka

Wieczorem pokłon trzech króli powtórzony został w klasztorze. Przed obrazem Matki Bożej Kazimierskiej rozegrało się coroczne misterium Bożego Narodzenia. Kazimierskie Jasełka w reżyserii Ewy Wolnej. W wykonaniu kazimierzaków.

-Kazimierz to miasto ze snu. Dzisiaj przyśniło się wszystkim Boże Narodzenie. A że w mieście artystów talentów jest wiele, to życie stało się snem. Burmistrz, nauczyciel, właściciele restauracji i pensjonatów, pszczelarze i biznesmeni, Kachuni, znakomity kontratenor, malarze, fotografowie i całe stada ich dzieci asystowali przy narodzinach Dzieciątka Jezus. Mistrzynią spektaklu jest Ewa Wolna, dzięki której po raz kolejny Miasteczko oderwało się od ziemi – czytamy na profilu Kazimierz w Komie, którego dokumentaliści po raz ósmy rejestrowali to wydarzenie.

Tegoroczne Kazimierskie Jasełka były wyjątkowe. Czterdziestu wykonawców w wieku „od przedszkola do Opola” z powodzeniem zajęło uwagę publiczności na blisko półtorej godziny!

Charaktery w bieli i czerni

Ciekawe – przygotowywane z pieczołowitością przez samych artystów – stroje i charakteryzacje współgrały pięknie z naturalną scenografią wnętrza sanktuarium. W tym roku zdawała się dominować biel. I nic dziwnego, jeśli weźmiemy rekordową liczbę anielskich skrzydeł, które oddawały cześć Panu z pobożnością. A jak trzeba było – furgotały w tańcu do taktu… kolędy!

Nie brakowało też czarnych charakterów. W czerni występował ubrany z niemiecka Diabeł . „Istny Niemiec, sztuczka kusa” – jakby powiedział Mickiewicz. W tonacji czerni i bieli pojawiła się też – spokrewniona z Diabłem – Śmierć. Ale już Herod – należący do tej grupy niewątpliwie – zaprezentował po mistrzowsku swoje kwestie w stroju w barwach pustyni. Czerń przecież ostatecznie zwyciężyła i porwała króla do piekła!

Trzej królowie

Kazimierskie Jasełka zakończył tradycyjny pokłon trzech monarchów. Wśród nich jeden sprawuje faktyczną władzę w Miasteczku. Drugi jest królem pszczół. A trzeci wielkim władcą wyobraźni. Zanieśli małemu Jezuskowi dary zgodne z tradycją. To na pewno. Co jeszcze? To już tajemnica każdego królewskiego serca.

Wspomnienie o Misterium Kachy Siemińskiej

Scenariusz tegorocznych jasełek oparty o teksty Rydlowskiego „Betlejem polskiego” zawierał także fragmenty pierwszego Misterium bożonarodzeniowego, które blisko 30 lat temu w 1996r. zorganizowała w kościele świętej Anny Katarzyna Siemińska. W tym roku przypomniały je duchowe jej dzieci tzw. Kachuny, których nie mogło zabraknąć podczas przedstawienia.

Śpiewająco

Podniosłe „Ave Maria” zaśpiewał utalentowany kontratenor Wojciech Bochra, który do rodzinnego Miasteczka przyjechał specjalnie z Krakowa, gdzie w Krakowskim Teatrze Variété występuje w musicalu „Rent”. To niejedyny profesjonalista w jasełkowym gronie. W roli pasterza wystąpił Bartosz Sak, którego znamy z filmu „Mój dług”. Innym pastuszkiem był Darian Mitukiewicz – Wiesner prowadzący Teatr Akrobatyczny Supernova w Puławach.

„Kolędę dla nieobecnych” na zakończenie Kazimierskich Jasełek dedykowano w tym roku pamięci Katarzyny Siemińskiej, Irminy Dudzińskiej, Pawła Skrzeczkowskiego, Jacka Johna i Haliny Cieszkowskiej a także Małgorzaty Czackiej i Ireny Doraczyńskiej. Wykonały ją Marta Zając i Hania Matysiak.

Podczas tegorocznych jasełek milczały organy. Klasztorny organista Jerzy Kuna towarzyszył artystom tym razem na akordeonie.

Przedstawienie odbyło się przy pełnej sali. Zakończyły je bisy.

-To były jasełka najlepsze ze wszystkich! – taka opinia przeważała wśród naszych rozmówców.

Zdjęcia

Czytaj także:
Do Kazimierza na Trzech Króli>>>

Witaj
Zapisz się na nasz newsletter

Będziesz otrzymywać informacje o ciekawych wydarzeniach

Nie wysyłamy spamu, nie przekazujemy nikomu adresów email.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *