Są pieniądze na remont kazimierskich studni. Znany jest też zakres zaplanowanych prac.
Drewniany, stylizowany na góralszczyznę gontowy daszek zakończony pazdurem w kształcie lilii. Studnia w Kazimierzu to centrum tutejszego świata. To tu umawiają się znajomi. To tu fotografują się turyści. To tu organizowane są happeningi. Niegdyś źródło wody dla całego Miasteczka. Dziś daje ukojenie szczególnie spragnionym, nie tylko w upalne dni, gdy zasila kurtynę wodną.
Studnie czeka remont
W znanym nam kształcie studnia w Kazimierzu stoi od 111 lat. To dzieło architekta Jana Koszczyca Witkiewicza, który działał tu w pierwszym ćwierćwieczu XXw. W latach 30. pompa abisyńska zyskała dodatkowo drewnianą obudowę w kształcie stożka, którą także zwieńczył drewniany pazdur.
Dziś wydaje się, że taka studnia jest tu od zawsze. Zwłaszcza, że kolejne ujęcia wody w Miasteczku od niej przyjęły kształt. Teraz wszystkie – i tę główną, i tę boczną na rynku, a także tę na ulicy Lubelskiej obok przedszkola – czeka remont.
-Dostaliśmy zgodę od konserwatora zabytków na odświeżenie 3 studni w Kazimierzu: dwu na rynku i jednej na ulicy Lubelskiej – mówi burmistrz Kazimierza Artur Pomianowski. – Mamy już wszystkie dokumenty, środki na to zabezpieczone w bieżących wydatkach.
To bardzo dobra wiadomość. Na czym będzie polegało to odświeżenie?
Mają zostać oczyszczone z mchów, porostów, zabrudzeń i starych powłok malarskich zarówno części drewniane studni jak i ich cembrowiny. Uszkodzone elementy drewniane zostaną wymienione, a całe daszki zaimpregnowane i pokryte nową powłoką ochronno – dekoracyjną w dotychczasowym kolorze. Cembrowiny natomiast zostaną pomalowane na biało farbą wodoodporną zapewniającą ochronę przed czynnikami atmosferycznymi.
Kiedy remont studni?
Kiedy rozpoczną się prace?
-Chcielibyśmy to zrobić wiosną, jeszcze przed sezonem turystycznym – mówi burmistrz.
Mamy nadzieję, że studnia co roku przed sezonem przechodzić będzie podobny lifting, by mogła nas cieszyć swoim nienagannym wyglądem.




