Rowerem wokół Kazimierza: Skarpa Dobrska

Okolice Kazimierza Dolnego sprzyjają wycieczkom rowerowym. Większość tras jest dosyć trudna ze względu na duże nachylenie wzgórz – nawet kilkanaście procent. Trudność tras wynagrodzą bajkowe widoki.

Na naszą pierwszą wycieczkę rowerową zapraszamy Państwa na południe od Kazimierza Dolnego, na Skarpę Dobrską. Trasa ma około 24 kilometrów długości. Zaczyna się i kończy w Kazimierzu Dolnym. Ta średnio-trudna trasa rowerowa prowadzi drogą rowerowo – pieszą, drogami gruntowymi, w części kamienistymi, wąwozami oraz mało uczęszczanymi drogami asfaltowymi.

Ruszamy z Kazimierza Dolnego Bulwarami Kazimierza Wielkiego na południe. Jedziemy między urokliwą ulicą Krakowską a nadwiślańskimi zaroślami.

Krakowska to jedna z ciekawszych uliczek Miasteczka, jednak jej kamienista nawierzchnia nie sprzyja wycieczkom rowerowym. Przy końcu Krakowskiej ulica otwiera się z jednej strony na bulwar i ukazuje dwa monumentalne budynki: willę Murka i spichlerz Kobiałki – obecnie obiekty hotelarskie.

Willa Murka powstała w latach 20. XX wieku. Zaprojektował ją Ignacy Kędzierski. Willa od nazwiska właścicieli nazywana była willą Sopoćków, a jej szczyt po dziś dzień zdobi herb rodziny – Syrokomla. Obecna nazwa przypomina o bohaterskiej kierowniczce recepcji, Marii Kozickiej, która podczas pożaru, jaki wybuchł w willi z 2 na 3 czerwca 1972 roku, poniosła śmierć, ratując pracownice i dzieci z wycieczki szkolnej. Nieco dalej jeden z ciekawszych spichlerzy Kazimierza. Powstały w 1636 roku spichlerz Kobiałki przyciąga wzrok ciekawą bryłą ozdobioną loggią.

Za spichlerzem powstaje ogród różany z miniaturami budownictwa kresowego. A za nim, kazimierski kamieniołom, nieczynny od początku lat 80. XX wieku.

W miejscu, gdzie kończy się bulwar, rozwidlają się drogi. W prawo dojedziemy na prom, w lewo, drogą po płytach, na wzgórze Albrychtówka. My pojedziemy prosto i ścieżką wśród zarośli dostaniemy się do urokliwej wioski Mięćmierz. Skręcając w lewo dotrzemy do centrum wioski z drewnianą studnią.

Studnia w Mięćmierzu. Fot. Danka


Męćmierz lub Mięćmierz to dawna wioska rybacka, w której odnajdziemy wiele starych chat, budynków gospodarczych, a nawet wiatrak. Wioska ma swoją studnię, karczmę, galerię sztuki „Klimaty” oraz pomnik upamiętniający ratowanie skarbów wawelskich we wrześniu 1939 roku.

Jadąc od Wisły musimy skręcić w prawo za studnią, kierując się na południe pojedziemy niewielkim wąwozem w górę. Miniemy kapliczkę i wiatrak koźlak. Można tu skręcić w kierunku Wisły i ścieżką na lewo od wejścia na teren wiatraka przejść na punkt widokowy na Wisłę. Po krótkim postoju ruszamy dalej. Droga robi się coraz bardziej kamienista, ale i malownicza. Czekają nas widoki na Wisłę, zamek w Janowcu, pola, winnice, ciekawe domy – w tym dom Wojciecha Włodarczyka. Ta willa na wzgórzu przypominająca wieżę mieszkalną powstała na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Inspiracją dla jej niezwykłej architektury były brama pobliskiej dzwonnicy i rysunki Stanisława Noakowskiego.

Docieramy do wsi Podgórz, przecinamy ulicę i ruszamy pod górę, drogą po płytach. Mijamy zabudowania, pola, wjeżdżamy w zalesiony wąwóz drogowy. Po kilkudziesięciu metrach pojawi się skręt w prawo z czerwoną tablicą „Rezerwat Skarpa Dobrska„. To cel naszej podróży. Po prawej stronie miniemy chatę stylizowaną na wczesnośredniowieczne domostwo, przypominającą nam, że we wczesnym średniowieczu funkcjonował tu gród słowiański.

Idąc dalej, dojdziemy do punktów widokowych na Kotlinę Chodelską i … hen dalej, na koniec świata. Skarpa Dobrska to rezerwat krajobrazowy z murawami kserotermicznymi.

Wracamy do Podgórza. W drogę powrotną wybieramy się mało uczęszczanymi drogami asfaltowymi, będą łatwiejsze do pokonania. W Podgórzu skręcamy w prawo, na wschód, jedziemy do rozwidlenia dróg i wybieramy tę w lewo. Jedziemy w kierunku wsi Dąbrówka. W lesie, przed Dąbrówką, skręcamy w lewo i ruszamy na północ w kierunku ul. Słonecznej. Na Słonecznej mamy dwie trasy do wyboru. Krótsza, ale i bardziej wymagająca, prowadzi wąwozem Plebanka prosto do rynku. Wybierając ją, należy pojechać prosto. Aby jechać szosą, skręcamy w prawo, w ul. Słoneczną, by za hotelem Zajazd Piastowski skręcić w lewo w ulicę i jednocześnie wąwóz Czerniawy. I to miejsce obfituje w ciekawostki. Za zakrętem, po prawej stronie zobaczymy rurę, z której wypływa woda. To przekształcone mocno Źródełko Miłości. Miejsce, przy którym, według legendy, król Kazimierz Wielki spotkał piękną Żydówkę Esterkę i napojony przez nią wodą ze źródełka miał zakochać się w dziewczynie bez pamięci. Czerniawami, w połowie których znajduje się cmentarz żydowski z pomnikiem „Ściana Płaczu”, dojedziemy do skrzyżowania. Na skrzyżowaniu jedziemy prosto ul. Lubelską do rynku. Możemy tu zostać na krótki odpoczynek, albo ruszyć z powrotem nad Wisłę.

ZOBACZ NA MAPIE https://tiny.pl/9xvgk

Danka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *