Niski stan Wisły zachęca miłośników adrenaliny do zachowań ryzykownych nie tylko dla nich samych, ale również dla przyrody, której spokój naruszają. Sprawa dotyczy nie tylko terenu Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Dotyczy terenu rezerwatu przyrody.
Wśród gniazdujących tu ptaków dostrzec można ostrygojada, sieweczkę obrożną i rzeczną, czajkę, mewę biało- i czarnogłową oraz pospolitą, rybitwę zwyczajną i białoczelną, cyrankę, cyraneczkę i tracza nurogęś. To tutaj żyje ostrygojad Kazik, który specjalnym nadzorem objęła Fundacja Ptasie Horyzonty. Tu, czyli w specjalnym rezerwcie, którego nazwa zatrzymała w pamięci czasy, gdy w tym miejscu przez całe lato pasły się swobodnie zwierzęta z pobliskich gospodarstw.
Motoprzygody w rezerwacie?!
Rezerwat Krowia Wyspa leży na styku gminy Kazimierz Dolny i Wilków. Doskonale widoczna jest chociażby spod wiatraka w Mięćmierzu. Obejmuje obszar ponad 60 hektarów, wliczając w to nie tylko samą wyspę, ale również piaszczyste mielizny i wody przybrzeżne. Działa u ujścia Chodelki już od 35 lat. W tym roku obchodzi więc swój jubileusz.
Może dlatego ściągają tu teraz tak licznie… goście? A że poziom wody w Wiśle jest wyjątkowo niski, przybywają tu bezpośrednio – na quadach, samochodach terenowych czy motocyklach crossowych. Na pasku pozostawiają po sobie widoczne ślady… Tylko tacy „goście” są jak słonie w składzie porcelany. Naruszają spokój rezerwatu, łamią prawo. Grożą za to surowe kary, począwszy od grzywny po areszt.
Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?
Miłośnicy motoprzygód na Krowiej Wyspie karami się nie przejmują, skoro wciąż są tu obecni. Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? No właśnie, najpierw trzeba ich złapać. A policja zagląda tu rzadko, jeżeli w ogóle.
Teraz to się zmieni. Burmistrz Kazimierza wnioskował w tej sprawie w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. O odpowiednie oznakowanie rezerwatu z zaznaczeniem, czego tu robić bezdyskusyjnie nie wolno.
Jak podaje Radio Lublin, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Lublinie planuje podjęcie stosownych działań, mających na celu zminimalizowanie problemu ruchu pojazdów na terenie Rezerwatu Przyrody Krowia Wyspa. W planach są w tym miejscu także patrole policji.
Tylko czy naprawdę tego typu opresyjne metody są naprawdę niezbędne, byśmy szanowali przyrodę? Zapomnieliśmy już, że – jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry „Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych rodzicach, lecz wypożyczyliśmy od naszych dzieci”. Musimy im ją zwrócić w stanie nienaruszonym, by miały gdzie żyć.
-Krowia Wyspa to cenny element naszego przyrodniczego dziedzictwa – mówi burmistrz Kazimierza Artur Pomianowski. – Zadbajmy wspólnie o to, aby pozostała bezpiecznym miejscem dla ptaków i natury.
Czytaj także:
Na ratunek wąwozom>>>
Pożar na Krowiej Wyspie>>>
Rezerwat „Mięćmierz”>>>




