Koziołek – biały rogacz znany z herbu Lublina – jest symbolem organizowanego przez Lublinian biegu na orientację. W tym roku zawita nie tylko w kazimierskie wąwozy, ale i do samego Kazimierza. Co wyniknie z konfrontacji lubelskiego koziołka z symbolem naszego miasteczka – kazimierskim kogutem?
Kazimierskie wąwozy. Kiedyś drogi uczęszczane przez miejscowych. Dziś miejsca eksplorowane przez miłośników sportu i turystyki. Coraz chętniej i liczniej zaglądają tu uczestnicy rajdów pieszych i rowerowych a także miłośnicy biegów ekstremalnych.
Ci ostatni upodobali sobie wąwozy zwłaszcza w okolicach Parchatki, gdzie ich zagęszczenie wynosi nawet 11 km bieżących na 1 km kwadratowy. To tu odbywał się pamiętny Bieg SzlakTrafi, którego każda z 9 edycji zaczynała w Parchatce sierpień. Tu również zadomowił się Puchar Koziołka. W tym roku w parchackich wąwozach rozegrany zostanie po raz 9.
Puchar Koziołka w Parchatce
Puchar Koziołka to bieg na orientację w terenie. Rozgrywany jest wiosną – w tym roku 28 i 29 marca – w różnych kategoriach wiekowych od 10 do 50 lat. Dystans biegu określany jest w linii prostej pomiędzy punktami oznaczonymi na mapie. Wynosi od 2 km dla najmłodszych biegaczy do 8 km dla zaawansowanych. To od zawodnika będzie zależało, ile kilometrów rzeczywiście pokona, by zameldować się na kolejnych punktach i ostatecznie na mecie. Czy pobiegnie dnem wąwozu, czy wdrapie się po jego zboczu – to już jego decyzja. Ważne jest, by zorientował się w terenie z mapą i jak najszybciej zakończył bieg.
-Puchar Koziołka to bieg na orientację. Jest to połączenie ogólnej sprawności fizycznej z umiejętnością czytania mapy i posługiwania się nią. Tu trzeba szybko analizować różne warianty. Chodzi o czas. Trzeba umieć czytać i szybko analizować mapę. Przenieść to, co jest w terenie na mapę i odwrotnie. Wybrać optymalny wariant i odnaleźć punkt. Tu nie tylko nogi, ale i głowa mocno pracuje. Można się zgubić, nie zgubić, odnaleźć, naprawić – mówi jeden z organizatorów biegu Konrad Lemieszek. – To jest sport coraz bardziej popularny w Polsce i bardzo popularny w krajach skandynawskich, Czechach, na Słowacji, Białorusi czy Ukrainie, gdzie w jednym biegu startuje po kilka tysięcy osób. U nas rok temu wystartowało około 150 zawodników.
Sprint nocny po Kazimierzu
Atrakcją tegorocznej edycji Pucharu Koziołka jest sprint nocny po Kazimierzu Dolnym.
-To będzie dużo szybszy bieg niż ten w terenie – mówi Konrad Lemierszek. – Zasada ta sama: odnaleźć punkty i jak najszybciej dotrzeć do mety. Dodatkowe utrudnienie to noc. Z latarką trudniej jest odnaleźć punkty oznaczone na mapie. Trasa jeszcze w przygotowaniu. Zostanie ujawniona dopiero na starcie.
Tegoroczny Puchar Koziołka to w sumie dwa biegowe dni z centrum w Parchatce. Jednego dnia będzie start w kierunku południowym w stronę Bochotnicy, drugiego na północ w stronę Puław. Oba parchackie starty rozdziela bieg nocny po Kazimierzu.
Organizatorem biegu jest Klub AZS UMCS Lublin.
Zgłoszenia przez stronę Polskiego Związku Orientacji Sportowej>>>




