Powstaje pomnik upamiętniający dzieci – ofiary tragedii na Wiśle sprzed 64 lat i wszystkie inne ofiar, które pochłonął nurt Wisły. W tym celu odbędzie się aukcja charytatywna.
Wisła. Fascynuje i przeraża. Przyciąga i odstręcza. Żywi i niszczy. Nie ma z nią żartów. Ci, którzy nie doceniają jej mocy, płacą czasem najwyższą cenę.
Tragedia dzieci z Lublina
W pamięci Kazimierza wciąż żywa jest tragedia 50 lubelskich dzieci z 1961r. 23 czerwca uczniowie 3 klas piątych ze Szkoły Podstawowej nr 17 w Lublinie przyjechali do Kazimierza na szkolną wycieczkę. Spacer łachą wiślaną dla trzynastu z nich zakończył się tragicznie.
-Grupa, brnąc po kolana w wodzie, dotarła do małej piaszczystej wysepki, oddalonej od brzegu o jakieś 120 m. (…) W pewnym momencie jedna z dziewczynek zaczęła się topić – opisywał tragedię Kurier Lubelski w 1961 r.
Dzieci próbowały wracać na brzeg, jednak szły wprost na głębię. Do brzegu dotarła tylko część z nich. Ciała wyławiano przez kolejne dni, by 27 czerwca mógł się odbyć pogrzeb całej trzynastki. Zwłoki dzieci ułożono na posadzce kościoła św. Anny, bo tam było najchłodniej.
Ciągle szukano zatopionych ciał
-Pamiętam, jak przyjeżdżali rodzice uczniów. Zatrzymywali się na rynku, tam gdzie stały trzy szkolne autobusy. Szukali dzieci w tłumie stojącym w pobliżu autokarów. Nigdy nie zapomnę tych krzyków, nawoływań, rozpaczy – opowiadała w 2011r. Witoldowi Michalakowi kazimierzanka Krystyna Bort.
-Co parę minut zajeżdżała „Warszawa” z lubelskim numerem: rodzice. Dowiadywali się zaraz, na rynku. Uratowane dzieci czekały w autobusie. Nauczycielkę zatrzymano na komisariacie milicji. Rodziców, których dzieci nie było, zawożono nad rzekę, na miejsce wypadku. Ciągle szukano zatopionych ciał. Wieczorem szedłem szosę i wyprzedził mnie najpierw autobus z garstką wystraszonych dzieci, po które nikt nie przyjechał, potem parę samochodów. Mignęły mi jakiś twarze, czyjaś głowa odrzucona w tył, na oparciu, chłopczyk z nosem przyciśniętym do szyby. Kiedy wróciłem, na rynku było już prawie pusto. Dolatywał ryk motorówki. Gruntowano dno rzeki. Rodzice, którzy czekali na wyłowienie ciał, tę noc spędzili na brzegu… – pisał w Listach do Pani Z. Marian Brandys.
O tragedii czytamy w materiałach zgromadzonych przez Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN w Lublinie. Niełatwa to lektura. Dlatego w niniejszym artykule szczegółów nie ma zbyt wiele. Tych, którzy są w stanie przyjąć więcej, polecamy wspomniany materiał.
„Pamięci Dzieci Ofiar Wisły”
Dziś od tamtej tragedii minęły już 64 lata. Komitet społeczny „Pamięci Dzieci Ofiar Wisły” na czele z prof. Pawłem Soroką zamierza upamiętnić te dzieci, które wtedy zginęły tragicznie w nurtach Wisły. Adasia, dwie Basie, dwie Elżbietki, Czesia, Ewę, Leszka, Małgosię, Marysię, Mirka, Waldka i Zbyszka.
Nad projektem monumentu pracuje prof. Konrad Kucza Kuczyński. Tekst na tablicy: „Pamięci 13 dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 17 w Lublinie, które w pobliżu tego miejsca utonęły w Wiśle w dniu 23 czerwca 1961r. oraz wszystkich ofiar, które pochłonął nurt Wisły”.
Komitet chciałby usytuować pomnik w okolicy wału wiślanego: albo na wysokości Hotelu Spichlerz na Krakowskiej, albo u wylotu ulicy Nadwiślańskiej. Wstępnie szacowany koszt około 10 tys.
Aukcja podczas Skrzydeł nad Kazimierzem
By zebrać te pieniądze, organizowana jest aukcja charytatywna podczas imprezy lotniczej Skrzydła nad Kazimierzem 14 września w godzinach 14:00 – 17:00 w porcie jachtowym. Będzie można wylicytować między innymi voucher na lot szybowcem, motolotnią, obrazy i inne dzieła sztuki i rzemiosła artystycznego. Już zgromadzono około 50 przedmiotów. Każdy z Państwa może się włączyć czynnie w tę akcję, nie tylko biorąc udział w licytacji, ale także dostarczając na aukcję jakiś przedmiot od siebie.
-Fanty przyjmujemy do samego dnia aukcji, a nawet na miejscu 14 września w Kazimierzu – mówi jeden z organizatorów aukcji Marcin Mizera. – Wystarczy skontaktować się ze mną tel. 514 087 747 lub przynieść do Galerii Gena w Kazimierzu na ulicy Senatorską.
-Jeśli uda się zebrać środki, planujemy uroczyste odsłonięcie pomnika w rocznicę tej tragedii w 2026r. – mówi prof. Paweł Soroka.
Kurier Lubelski z 27 czerwca 1961r.>>>
Kurier Lubelski z 28 czerwca 1961r. >>>
Wolałabym swoją śmierć, niż przeżyć śmierć tych dzieci. Tragedia w Kazimierzu >>>
Czytaj także:
Tragedia na Wiśle>>>
Wypadek na Wiśle>>>
Tragedia przy Bystrej>>>




