Podczas tegorocznej akcji Kresowej Paczki udało się zebrać tyle darów, że jeden transport nie wystarczył. Stowarzyszenie Wołyński Rajd Motocyklowy dziękuje wszystkim ofiarodawcom.
Ostatnie dwa miesiące roku 2024 w Stowarzyszeniu Wołyński Rajd Motocyklowy upłynęły pod znakiem Kresowej Paczki. Zbiórka darów ogarnęła prawie pół Polski. Pomoc dla Rodaków na Ukrainie organizowali dorośli i dzieci. W wielu miejscach przekazanie darów wolontariuszom ze stowarzyszenia wyglądało jak prawdziwe święto. Tak był na przykład szkole podstawowej w Ursynowie czy w Tomaszowie Lubelskim.
Patronem tegoż święta stał się – co oczywiste – grudniowy mistrz pomocy – święty Mikołaj. I w takich strojach społecznicy z WRM-u przekraczali polsko – ukraińską granicę, przemierzali ukraińskie drogi, przekazywali dary potrzebującym Rodakom.
1200 km z pomocą
Za nimi 1200 kilometrów ośnieżonego ukraińskiego Podola. Gródek Podolski, Hruszwica, Oleszkowce, Szaróweczka i inne miejscowości. Dwa busy zawiozły w sumie 1,5t pomocy, nie licząc 3 pralek marki Frania, które także obiecał święty Mikołaj. Wszędzie na jego dary ze łzami w oczach czekali Rodacy. Często spotkaniom towarzyszyły nie tylko ciepłe słowa podziękowań, ale – jak to było w parafii w Oleszkowcach – i polskie kolędy. I to takie, które w Kraju są raczej nieznane.
Gródek Podolski, zwany małą Warszawą
Dary trafiły nie tylko do osób indywidualnych, czy polskiej szkoły ale także do Domu Miłosierdzia w Gródku Podolskim. Siostry służebniczki dębickie pod swoją opieką mają tam około 40 tu osób. Wolontariusze z WRM przekazali im wózek inwalidzki i około 200 kg środków czystości i artykułów spożywczych.
-Gródek Podolski zwany Małą Warszawą – jesteśmy tu po raz pierwszy ale chyba nie ostatni – mówi Henryk Kozak prezes Stowarzyszenia Wołyński Rajd Motocyklowy. – Dlaczego nie ostatni? Do tego zmusza nas refleksja, kiedy odwiedzamy pensjonariuszy Domu Modlitwy. Z niektórymi osobami udaje się nawiązać kontakt i porozmawiać. Widzimy ogrom cierpienia i potrzeb. Dlatego też – tak jak kiedyś pomogliśmy Siostrom w Jazłowcu w ich opiece nad sierotami z domów dziecka – tak mamy nadzieję, że przyjedziemy także z pomocą do Gródka.
Chcieliśmy zobaczyć, czy ta pomoc trafia bezpośrednio do potrzebujących
Wolontariuszom z WRM-u w tej podróży towarzyszyli przedstawiciele Powiatu Puławskiego, którzy czynnie włączyli się także w zbiórkę darów.
-Chcieliśmy zobaczyć, czy ta pomoc trafia bezpośrednio do potrzebujących – mówi Łukasz Skowyra członek Zarządu Powiatu Puławskiego. – I tak jest rzeczywiście: pomoc trafia bezpośrednio do naszych Rodaków, którzy mieszkają na Ukrainie. Ci ludzie, którzy mieszkają w polskich wioskach, rzeczywiście tej pomocy potrzebują.
To, co towarzyszyło spotkaniom polsko – polskim na Ukrainie, to ogromne emocje.
-Z tej podróży zapamiętam wzruszenie w oczach dzieci i ich wychowawców ze szkoły polskiej w Gródku Podolskim, ale też moje osobiste, gdy widziałem, jak ta pomoc jest potrzebna, jak wielka jest potrzeba kontaktu z Polakami z Kraju – mówi Bogdan Krześniak członek Zarządu Powiatu Puławskiego. – Za te piękne chwile wzruszeń WRM dziękujemy.
Jeszcze jeden wyjazd
Dary dla Polaków na Podolu trafiły już przed świętami, ale jeszcze w styczniu na Ukrainę wyruszą kolejne dwa busy z pomocą.
-Dzięki ofiarności darczyńców tegoroczna akcja Kresowej Paczki będzie łamana 2024 na 2025 – mówi Henryk Kozak prezes Stowarzyszenia Wołyński Rajd Motocyklowy – za co wszystkim ofiarodawcom serdecznie dziękujemy.
Czytaj także:
Kresowa Paczka pod bombami>>>




