Stary rok kończy się wspomnieniem losu żydowskich mieszkańców Puław, którzy 28 grudnia w 30 – stopniowym mrozie zostali wypędzeni z miasta. Tak 82 lata temu zostało zlikwidowane jako jedno z pierwszych getto puławskie.
Żyjemy tu i teraz
Zadeptujemy historię, wydeptując swoje własne najważniejsze ścieżki. Czasem tylko pozwalamy sobie na chwilę nostalgii i pytamy o tych, którzy byli przed nami. Tu, ale wcześniej. Świąteczny czas odpoczynku sprzyja takim podróżom w czasie. Z niebytu wynurzają się nigdy niewidziani pradziadkowie w opowieściach tych, co jeszcze pamiętają. Czasem takiej opowieści towarzyszy zdjęcie, często jednak wystarczyć musi sama opowieść.
Historie rodzinne przeplatają się historiami miejsca, w którym żyjemy, które kochamy, i o którym często niewiele wiemy. Dla historii Kazimierza czy Puław nie starcza miejsca nawet na marginesie podręcznika historii. Taka jest kolej rzeczy: na plan pierwszy wybijają tylko rzeczy najważniejsze. Ale przecież wielka historia nie mogłaby istnieć bez tych mniejszych, stanowiących jedynie tło, ludzi i wydarzeń. I tu jest miejsce na puławską opowieść, która stała natchnieniem dla opowieści kazimierskiej.
Opowieść puławska
10 lat temu przy kamieniu na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Kołłątaja w Puławach po raz pierwszy od niepamiętnych czasów odmówiono kadisz za zmarłych. Pokazano miejsce po synagodze. Przypomniano wypadki sprzed 72 wtedy lat.
Getto w Puławach powstało prawie zaraz po rozpoczęciu wojny na początku października 1939r. Obejmowało teren między wschodnią stroną ulicy Kołłątaja, Placem Targowym, ul. Gdańską i północną stroną ulicy Lubelskiej. Było to drugie po Piotrkowie Trybunalskim getto w Polsce. Powstało jako jedno z pierwszych i jako jedno z pierwszych zostało zlikwidowane. 27 grudnia 1939 r. w mieście pojawiły się plakaty nakazujące wszystkim Żydom opuszczenie Puław w ciągu 48 godzin. A już następnego dnia rankiem getto zostało otoczone przez policję. Żydów wypędzono z domów i sformowano w liczącą 2,5 – tysięczną kolumnę, która wyruszyła w kierunku Opola Lubelskiego. Ci, którzy nie zginęli po drodze, skończyli życie w obozach zagłady w Sobiborze czy Bełżcu. W Puławach pozostali tylko nieliczni w trzech obozach pracy, którzy z czasem podzieliły los wypędzonych.
-Opowiadał mi tata, jak w tartaku w szopie zgonili nieszczęśników. Zamknęli ich, zlali benzyną i podpalili. Strasznie tam było. Tych, którym udało się wydostać i uciekali, kosili z karabinów. Straszny czarny dym szedł w kierunku torów kolejowych i lasu. Ci, którzy dali radę i biegli w dymie, dopadli lasu, a innych, aby wychylili się z dymu, strzelali. Potem jeszcze przez jakiś czas wyłapywali w lesie. Spalili żywcem, kobiety, dzieci, starcy byli bez szans – opowiada puławianka Alina Kukiełka o losach Żydów zgromadzonych w jednym z trzech obozów pracy dla Żydów w Puławach.

-Jak do tej pory udało mi się dotrzeć do dokumentów potwierdzających tylko dwie uratowane osoby z puławskich Żydów – pisze w książce „Zarys historii Żydów puławskich ” Jarosław Bator. – Niewykluczone, że było ich więcej. Jednak materiały źródłowe jak i relacje świadków tamtych wydarzeń milczą na ten temat.
Książka Jarosława Batora o puławskich Żydach wyszła staraniem Towarzystwa Przyjaciół Puław 10 lat temu. Od tego czasu przy kamieniu upamiętniającym Żydów puławskich położonym w 1987r. na styku ulic Piłsudskiego i Kołłątaja z jego inicjatywy odmawiany jest kadisz za tych puławiaków, którzy 28 grudnia 1939 wyruszyli z Puław w swoją ostatnią drogę…

Co roku 28 grudnia o 13:00
W tej grudniowej modlitwie rokrocznie bierze udział garstka puławiaków. Patrz wideo>>>
– Warto postawić pytanie, dlaczego doszło do tej zbrodni? Zaczęło się przede wszystkim od obojętności, od akceptacji zła. W ten sposób ustawiając się gdzieś obok za zasłoną własnych problemów, pozwalamy na zło. A powinniśmy powiedzieć stop! Stop, panie Hitler, stop panie Inny. Efektem tego jest straszna zbrodnia, której dokonali Niemcy, faszyści, hitlerowcy. Zbrodnia, którą tu wspominamy – mówił Marcin Pisula, historyk, radny powiatu puławskiego.

W przyszłym roku podobne społeczne upamiętniania odbędą się w Kazimierzu w marcu (już po raz piąty) oraz w Końskowoli po raz pierwszy.
Władze miasta Puławy upamiętnienie swoich żydowskich mieszkańców przesunęły na 20 stycznia 22r. Wtedy obchodzony będzie Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu na Lubelszczyźnie. Uroczystość złożenia kwiatów i zniczy odbędzie się pod pomnikiem poświęconym „Pamięci ofiar hitlerowskiego terroru zamordowanych Żydów puławskich w latach 1939-1944” na cmentarzu wojennym przy ul. Piaskowej.
Fot. Grzegorz Szafranek
Czytaj także: Dziwy na cmentarzu żydowskim
Czytaj także: Cmentarz żydowski zostanie…