Ponad 207 tys. zł straciła mieszkanka gminy Kazimierz Dolny. Uwierzyła w fałszywego pracownika banku.
66-letnia mieszkanka gminy Kazimierz Dolny padła ofiarą oszustwa metodą „na pracownika banku”. Kobieta, przekonana, że musi zabezpieczyć swoje pieniądze przed rzekomą nieautoryzowaną operacją, wykonała kilka przelewów na rachunki wskazane przez oszusta. Straciła ponad 207 tys. zł.
Do oszustwa doszło 17 sierpnia. Do 66-latki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku. Poinformował ją, że na jej koncie firmowym ktoś miał próbować wykonać nieautoryzowaną operację.
Rozmówca przekonał kobietę, że aby zabezpieczyć zgromadzone środki, powinna wykonać określone przez niego działania. 66-latka kilkukrotnie kontaktowała się z mężczyzną – telefonicznie oraz za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Zgodnie z jego instrukcjami wykonała kilka przelewów na różne rachunki bankowe. Dopiero po pewnym czasie zorientowała się, że została oszukana. Łącznie straciła ponad 207 tys. zł.
Sprawę prowadzą policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Policja ostrzega
Policjanci przypominają, że prawdziwy pracownik banku nie prosi klienta o przelewanie pieniędzy na wskazane konto w celu ich „zabezpieczenia”.
Jeśli otrzymamy telefon z informacją o rzekomym zagrożeniu dla naszych pieniędzy, należy się rozłączyć i samodzielnie skontaktować z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru infolinii.
Oszuści często wywierają presję czasu, wzbudzają strach i przekonują, że nasze oszczędności są zagrożone. W takich sytuacjach warto zachować spokój i nie wykonywać żadnych operacji finansowych na polecenie niezweryfikowanej osoby.


