Rozkład jazdy autobusów komunikacji publicznej i prywatnej w Kazimierzu wygląda… jak wygląda. Tablica elektroniczna, która jeszcze jakiś czas temu wyświetlała na pomarańczowo odjazdy emek i była niejako zapowiedzią poprawy tego stanu, zgasła. I co teraz?
Przyzwyczailiśmy się, że godziny odjazdów autobusów komunikacji miejskiej, zwanych u nas emkami pokazywał nie tylko niewielki rozkład zamieszczony na słupku oznaczającym przystanek, ale także tablica elektroniczna, jakie widuje się w dużych miastach. Umieszczona w centralnym miejscu pokazywała nie tylko czas odjazdu najbliższej emki, ale także aktualną godzinę. Od dawna jednak tablica nie pokazuje nic. Przypomina co najwyżej, jak mogłoby być pięknie… gdyby działała.
Elektroniczny rozkład jazdy autobusów miejskich pojawił się w Kazimierzu pięć lat temu w ramach projektu „Rozwój zrównoważonego transportu łączącego Puławy i jego obszar funkcjonalny”. Jest własnością gminy Kazimierz Dolny, która – krótko mówiąc – teraz ma z nią… kłopot.
-Zgodnie z otrzymaną ofertą od producenta – koszt naprawy był bliski kosztowi zakupu nowego urządzenia – w związku z czym remont tablicy okazał się bezzasadny – mówi burmistrz Kazimierza Dolnego Artur Pomianowski.
Wygląda na to, że nie ma szans na naprawę urządzenia, zwłaszcza że pokazywało ono jedynie godziny odjazdów trzech emek. Może gdyby zawierało pełny rozkład jazdy kazimierskiego dworca, decyzja magistratu byłaby inna, a tak… mamy nieczynną tablicę i rozkład jazdy, który wygląda jak wygląda…
Czytaj także:
Dworzec przechodzi lifting>>>
Do Wiednia rzut beretem?>>>
Chcemy eMką do Janowca>>>




