Udziałem w uroczystościach z okazji 83. rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Ołyce i Łucku na Wołyniu zakończył się 14. Wołyński Rajd Motocyklowy.
Ponad dwa tygodnie byli w trasie motocykliści ze Stowarzyszenia Wołyński Rajd Motocyklowy podczas 14. Wołyńskiego Rajdu Motocyklowego. Za nimi tysiące kilometrów z Polski przez Słowację i Węgry – szlakiem Legionów Polskich po Rumunii i dalej szlakiem polskich miejsc pamięci na Ukrainie.
14. Wołyński Rajd Motocyklowy pozwolił odkryć nowe miejsca pamięci: Pistyń na Pokuciu, Kosów Huculski, Łozowa, gdzie w jednym dole spoczywają razem pomordowani Polacy i Ukraińcy czy Szeszory, gdzie w kościele, po którym nie został przysłowiowy kamień na kamieniu, nacjonaliści spalili 36 osób. W Kutach od miejscowej przewodniczki motocykliści usłyszeli historię o miłości Ukraińca i Polki. UPA nakazała mu ją zamordować, a dom spalić. Zamiast tego on ją ostrzegł. Uciekła razem z bliskimi. Dopiero wtedy spalił obejście. Oboje przeżyli ten straszny czas i czasy kolejne. Ale już daleko od siebie. On się ożenił. Ona nigdy nie wyszła za mąż.
To trudna wyprawa, nie tylko dlatego, ze na motocyklu uczestnicy rajdu pokonali tysiące kilometrów. Najtrudniejsze jest jednak poznanie i zrozumienie tego, co wydarzyło się 83 lata temu. Co wciąż spychane pod podszewkę rzeczywistości, nakrywane zasłoną milczenia – bardzo jest bolesne.
Czy było bezpiecznie na Ukrainie?
Jak Ukraińcy przyjęli motocyklistów z Polski w obecnej sytuacji po aferze orderowej?
-Od 14 lat uczestniczymy w obchodach kolejnych rocznic ku pamięci ofiar rzezi wołyńskiej, porządkujemy polskie cmentarze i przez te lata nie spotkaliśmy się z agresją wobec naszych działań – mówi komandor Wołyńskiego Rajdu Motocyklowego Henryk Kozak prezes Stowarzyszenia Wołyński Rajd Motocyklowy. – W tym roku przez 9 dni przejechaliśmy około 2 tysiące kilometrów od Pokucia po Wołyń i sytuacja była podobna do poprzednich trzynastu edycji rajdu. Jednym z przykładów dobrej atmosfery był przypadek kolegi, który dojeżdżając solo z Polski, skrzywił w motocyklu felgę – pomógł w naprawie Ukrainiec z Doliny. Przetransportował motocykl, zaproponował nocleg do czasu, aż serwis naprawi felgę w następnym dniu. To wszystko za darmo….
Msza polowa w Ołyce w 83. rocznicę Rzezi Wołyńskiej
Centralnym punktem rajdu jest tradycyjnie msza w rocznicę Rzezi Wołyńskiej. Tym razem odbyła się ona w Ołyce przed ruinami Kolegiaty św. Trójcy. Wzięli w niej udział przedstawiciele polskiego i ukraińskiego duchowieństwa oraz polskich i ukraińskich władz państwowych. W przemówieniu utrzymanym w duchu pojednania wicepremier Władysław Kosiniak – Kamysz nawiązywał do ostatnich napięć pomiędzy Polską i Ukrainą.
-To dzień, w którym nie tylko mówimy o przeszłości, ale jeszcze bardziej musimy mówić o przyszłości. Czego potrzebuje dobra przyszłość? Potrzebuje prawdy, potrzebuje upamiętnienia i daje przebaczenie. To upamiętnienie nie może być w żaden sposób haftowane nienawiścią. To jest nasz obowiązek wobec minionych pokoleń – mówił polski wicepremier. – Musi być to zrozumienie i o to proszę stronę ukraińską, bo przychodzę jako do przyjaciół, a między przyjaciółmi mówi się bardzo szczerze. Jest to ważne dla Polski, która otworzyła drzwi i serca na cierpiącą Ukrainę od pierwszego dnia wojny. którą w niesprawiedliwy, okropny, ohydny sposób wywołała Federacja Rosyjska. To upamiętnienie jest nam po prostu potrzebne, żeby było pełne przebaczenie.
Żeby zrozumieć
Wśród uczestników wołyńskich rajdów motocyklowych są tacy, którzy rodzinnie naznaczeni są traumą Wołynia. Jadą na Wołyń z potrzeby serca. Żeby poznać, żeby zrozumieć.
-Moja rodzina pochodzi z Wołynia. Prababcia z dziećmi została wywieziona na Sybir przed 1943r. Została wywieziona ze swojego cudownego domu, w którym świetnie się jej żyło, w którym była szczęśliwa- mówi Katarzyna Gałecka. – Inaczej patrzę na Ukrainę przez pryzmat szczątków informacji zachowanych w rodzinie. W głowie mam teraz dużo pytań, na które odpowiedzi już nie znajdę, bo ci, którzy mogliby je udzielić, już nie żyją. Jest we mnie burza myśli. Potrzebuję czasu, żeby to sobie wszystko ułożyć.
Plany kolejnych działań
Stowarzyszenie Wołyński Rajd Motocyklowy już planuje kolejne działania. 15 sierpnia zapalą znicze na kwaterach żołnierzy polskich walczących z bolszewikami w 1919 – 20 na Rówieńszczyźnie. Tegoroczne Wołyńskie Światełko Pamięci dotyczyć będzie cmentarza w Wolicy. Ale to jesienią.
Pomnik Czesława Janczarskiego>>>
W najbliższą niedzielę 19 lipca o godzinie 10.30 w kazimierskiej farze odbędzie się msza w intencji pomordowanych podczas Rzezi na Wołyniu zgodnie z sentencją „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”.




