Na pomoc Puszczy Solskiej

W pożarze Puszczy Solskiej na Roztoczu uczestniczyło ponad 800 strażaków. W tym druhowie z Kazimierza i innych jednostek powiatu puławskiego.

Daleko od Puszczy Solskiej czuć swąd pożaru, który wybuchł we wtorek po południu. Z pożarem walczy ponad 800 strażaków z całego regionu. Pożar jest dogaszany, ale to dogaszanie pogorzelisk trwać może nawet tydzień.

Wsparcie

Ze wsparciem dla powiatu biłgorajskiego ruszyły jednostki z powiatu puławskiego. Wczoraj o trzeciej nad ranem wyruszył z Puław pluton ratowniczy „OSP PUŁAWY”. Z pomocą ruszył zastęp z KP PSP Puławy pojazdem SLRr Ford Ranger z dowódcą plutonu, druhowie z OSP KSRG Kazimierz Dolny GCBA 5/32 Scania, OSP KSRG Baranów GCBA 7/40 Volvo, OSP Kłoda – KSRG GBA 2,5/16 Renault i Ochotnicza Straż Pożarna w Nałęczowie GCBA 5/32 Scania.

Ogień się już nie rozprzestrzenia, w regionie spadł deszcz, co wsparło pracę strażaków. W lasach nadal jest bardzo sucho. W końcu kwietnia paliło się niedaleko nas. Na lewym brzegu Wisły, koło Ignacowa pożar objął 10 ha lasu. 6 maja płonęły lasy w Nadleśnictwie Parczew. W związku z tym zamknięto tam ścieżkę edukacyjną „Bobrówka”. W trakcie gaszenia pożaru Puszczy Solskiej rozbił się samolot Dromader. Pilot zginął.

Pożar opanowano

Jak podaje Sławomir Sierpatowski zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej na konferencji prasowej w Osuchach 8 maja, pożar puszczy Solskiej opanowano. Strażacy z plutonu gaśniczego Puławy, w skład którego wchodzą 4 jednostki strażackie: z Baranowa, Kazimierza Dolnego, Kłody, Nałęczowa oraz Puław, wrócili już dziś do domu i odpoczywają. Kazimierzacy byli w swojej jednostce 8 maja już o 14.30. Kiedy odpoczną, przygotujemy materiał. Na razie mamy tylko zdjęcia.

Nie oznacza to, że działania na miejscu zakończyły się. Praca służb przy pogorzelisku będzie jeszcze trwała kilka dni, żeby w pełni dogasić to miejsce.

Kazimierscy strażacy w akcji. Aktualizacja

Działania ratownicze na terenie około tysiąca hektarów Puszczy Solskiej prowadziło 130 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej i 800 strażaków. W tym sześcioosobowa drużyna OSP KSRG z Kazimierza.

-Była to pierwsza akcja na taką skalę, w której uczestniczyliśmy jako jednostka – mówi Tomasz Anysz strażak z Kazimierza. – Nasze obowiązki polegały na dogaszaniu pogorzeliska oraz na obsłudze punktu dostarczania wody. Nie byliśmy bezpośrednio na linii ognia, trochę za nią, na terenach, które były już wypalone, ale które trzeba było dodatkowo zabezpieczyć przed powstaniem ponownych zarzewi pożaru.

Kazimierscy druhowie uczestniczyli w akcji ponad 30 godzin.

-Pracowaliśmy cały czas, w zasadzie bez przerwy, w tym samym składzie na jednej linii. Około 30 godzin. Cały czas na nogach. Sen? Myślę, że większość z nas więcej niż dwie godziny nie pospała – mówi Anysz.

Strażaków wspierała miejscowa ludność. Mieszkańcy przynosili posiłki, proponowali napoje.

-Ludność lokalna stanęła na wysokości zadania na 250% – mówi Anysz.

Kazimierscy strażacy są już w domu.

-Cieszymy się, że w tej trudnej sytuacji mogliśmy dołożyć swoją cegiełkę do ratowania dobrostanu jednego z bardzo ważnych dóbr naturalnych, jakim jest właśnie Puszcza Solska – piszą na swoim profilu OSP KSRG Kazimierz Dolny na Facebooku.

Więcej zdjęć>>>

Czytaj także:

Znów się polało>>>
Czekamy na nową strażnicę>>>
Auto w płomieniach>>>

Witaj
Zapisz się na nasz newsletter

Będziesz otrzymywać informacje o ciekawych wydarzeniach

Nie wysyłamy spamu, nie przekazujemy nikomu adresów email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *