To nie jest straszenie mieszkańców. To informacja. Po raz kolejny strażacy z kazimierskiej OSP KSRG prowadzili na rynku akcję informacyjną o zachowaniu się podczas zagrożenia.
Oczywiste jest, że za naszą granicą trwa wojna. Trudno o niej zapomnieć nawet, gdy wyłączymy radio czy telewizor, przysłowiowo „chowając głowę pod kołdrę”. O kolejnych nalotach na Ukrainę, do której w prostej linii mieszkańcy Kazimierza mają bliżej niż do Warszawy, informują alerty RCB. Ostatnio codziennie. W ubiegły czwartek po raz pierwszy Kazimierzacy zetknęli się po raz pierwszy z alertem „Zagrożenie atakiem z powietrza”. W takiej sytuacji należy wiedzieć co się dzieje, co ze sobą zrobić, gdzie się ukryć.
Kazimierscy strażacy po raz kolejny przypominali o tym, jak zachować się w razie zagrożenia i w jaki sposób to zagrożenie będzie ogłaszane. Najpoważniejszym z alarmów dźwiękowych wydaje się trzyminutowy modulowany dźwięk syreny. Wtedy należy podporządkować się komunikatom służb. Alarm odwołujący zagrożenie to dźwięk ciągły trwający także 3 minuty.
-Samo odwołanie alarmu jednak nie oznacza, że skutki jego ogłoszenia już ustały – mówi Grzegorz Podhajny z OSP KSRG Kazimierz Dolny. Na przykład jeżeli mamy do czynienia z awarią chemiczną. Mogą się pojawić komunikaty typu: zagrożenie ustało, ale prosimy jeszcze o pozostanie w domach, ponieważ służby likwidują skutki tego zdarzenia.
Komunikaty usłyszymy nad Miasteczkiem dzięki nowemu systemowi syren, które umożliwiają ogłaszanie komunikatów głosowych.
Warto także pamiętać, że kazimierscy strażacy mogą użyć jeszcze jednego – także trzyminutowego – dźwięku z kilkoma 30-sekundowymi przerwami. To alarm dla jednostek ochrony przeciwpożarowej (straży pożarnej).
Strażacy podkreślali jednak, że ich akcja ma charakter informacyjny.
-To nie jest straszenie mieszkańców. My informujemy. Nie można się bać. Trzeba tylko właściwie rozpoznać sygnały i zareagować – mówił Podhajny. – Te systemy nie służą wcale, żeby ludzi straszyć. One mają nas przygotować do pewnych rzeczy, żebyśmy mieli narzędzia właściwej reakcji.
Gdzie się ukryć?
Najbliższe miejsca ukrycia możemy znaleźć w aplikacji gdziesieukryc.pl. W Kazimierzu znajdziemy tam jednak tylko jedno miejsce: Hotel Król Kazimierz.



