Leży oto martwy

Dobiegło końca życie sławnego dębu króla Kazimierza. „I leży oto martwy w stu wiosen bezdeni”, jak pisał Bolesław Leśmian…

Legendarne drzewo

Dąb króla Kazimierza na Dębowych Górach to drzewo obrosłe legendami. Spina historię miłosną łączącą króla Kazimierza Wielkiego i Esterkę z troską monarchy o jego poddanych, zwłaszcza tych nieszlacheckiego pochodzenia. W jego cieniu bowiem król spotykał się z ukochaną, a kiedy była taka potrzeba, sprawował sądy, biorąc w opiekę chłopów i mieszczan. Czy to nie tutaj władca wysłuchał kazimierzan, którzy żalili się, że toruńscy kupcy omijali miasto, korzystając ze znacznie tańszej przeprawy w okolicy, narażając ich tym samym na straty? Wiadomo, że Kazimierz Wielki nadał miastu prawo składu w 1335 roku. Zobowiązywało ono kupców podróżujących Wisłą do zatrzymywania się w tutaj i oferowania swoich towarów miejscowym odbiorcom po atrakcyjnych cenach. Przyczyniło się to do rozwoju miasta jako ważnego ośrodka handlowego w średniowiecznej Polsce.

Historia dębu dobiegła końca

Tyle legenda. Tyle historia. Obie właśnie dobiegły końca. Dąb – w przeszłości rażony piorunem – wypróchniał w środku. Jak uznali przedstawiciele konserwatora zabytków – zagrażał bezpieczeństwu użytkowników przebiegającej przy nim drogi. Rok temu jedna z gałęzi runęła na ziemię – chwilę wcześniej przejeżdżał tędy samochód. Wkrótce potem drzewo zostało pozbawione pozostałych gałęzi. Przycięto je do samego pnia i wydawało się, że to wystarczy, by zachować je w spokoju. Jakież było zdziwienie wielu, kiedy okazało się, że pewnego majowego dnia królewskie drzewo wyrwano z korzeniami. Tak po prostu.

Właściciel działki Marek Kozak powołuje się na decyzję Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

-Pień uległ znacznemu uszkodzeniu, ukazując głębokie wypróchnienia tkanek, co wraz z pęknięciem i dodatkowym ubytkiem wgłębnym, poważnie wpływa na osłabienie wytrzymałości mechanicznej – czytamy w piśmie Konserwatora z 21 maja 24r. – Przeprowadzenie zabiegów pielęgnacyjnych zgodnych ze sztuką ogrodniczą nie przyniosłoby realnej poprawy bezpieczeństwa przy zachowaniu drzewa w dobrej kondycji fizjologicznej. Zasadne zatem wydaje się usunięcie drzewa.

I to właśnie zrealizował właściciel działki, który ma świadomość wartości drzewa dla lokalnej społeczności z jednej strony, a z drugiej strony zaleceń konserwatora:

-Zasadne zatem wydaje się wprowadzenie nowego nasadzenia drzewa z gatunku dąb w celu podtrzymania lokalnej tradycji – pisze Konserwator.

Będzie nowy dąb

Właściciel działki obiecuje zasadzić nowy dąb.

-Jest sadzonka pozyskana z tego dębu i będzie posadzona – mówi Marek Kozak. – Kiedy? Nie wcześniej niż za rok.

Obiecuje wcześniej poinformować o sadzeniu dębu, żeby można było zrobić pamiątkowe zdjęcie, chociaż nie chce, żeby miało ono uroczysty charakter. Szkoda, bo o ile można zaakceptować „wymianę” drzewa – obecny dąb zajął przecież miejsce starego zniszczonego ostatecznie w czasie II wojny – to trudno się pogodzić z próbą wyrwania tradycji. Powalony dąb zasadzony został bowiem w 1948r. z udziałem społeczności Miasteczka. Dokonał tego w 1948r. leśnik inż. Zdzisław Wilusz – pracownik Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, który w czasie wojny był dowódcą Kampanii Warszawskiej Armii Krajowej w Lasach Janowskich. Młody dąbek podlały obficie dzieci z kazimierskiej szkoły. Było to więc niewątpliwie lokalne święto.

-A może wyjściem z tej sytuacji byłoby wykupienie przez władze lokalne tego kawałka ziemi, który jest tak ważny dla historii Kazimierza? – zastanawia się Monika Kubiś – Arbuz przewodnicząca Samorządu Mieszkańców Kazimierza Dolnego.

Na razie patrzymy się bezradnie, jak odchodzi świadek historii. Można by powiedzieć za Bolesławem Leśmianem, że „leży oto martwy w stu wiosen bezdeni„. I cóż z tego, że lat miał jedynie 77? Za sobą jednak wieki historii.

Na miejsce po remoncie wróciła kapliczka. Stoi teraz tuż przy drodze przed ogrodzeniem ogólnie dostępna. Czeka na nowy dąb. My też.

Czytaj także:

Wyrok już zapadł>>>
Ważą się losy dębu króla Kazimierza>>>

Witaj
Zapisz się na nasz newsletter

Będziesz otrzymywać informacje o ciekawych wydarzeniach

Nie wysyłamy spamu, nie przekazujemy nikomu adresów email.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *