Bałagan wśród grobów

Podczas listopadowych spacerów po cmentarzu św. Jana w Kazimierzu warto zajrzeć na kwaterę żołnierzy poległych w czasie pierwszej wojny światowej. Kiedyś stali w dwóch wrogich sobie szańcach. Dziś leżą cichutko obok siebie…

Wielka Wojna nie ominęła Kazimierza. Na zdjęciach z tamtych czasów widać resztki okopconych murów i kikuty kominów. Tylko fara stoi nienaruszona. Aż dziw, że ocalała. Niektórzy z tych, którzy zamienili Miasteczko w morze ruin, zostali w nim na zawsze. Dzielnicę wojenną na cmentarzu św. Jana założono w II połowie 1914r.

Kwatera z Wielkiej Wojny

-Spoczęli w niej żołnierze z armii austriackiej i rosyjskiej polegli w czasie dwóch kampanii. Pierwszej prowadzonej przez I armię austriacką gen. Dankla i 4 armię rosyjską w początkowym okresie wojny w czasie sierpniowej ofensywy wojsk austriackich oraz w czasie odwrotu w listopadzie 1914r. – czytamy w Karcie Cmentarza.

-Ciekawe, że karta cmentarza wspomina o poległych w 1914 r. – zastanawia się Paweł Grudzień redagujący profil I wojna światowa w powiecie puławskim. – Front nie dotarł wówczas do Kazimierza, walki toczyły się pod Opolem Lubelskim i po drugiej stronie Wisły. Być może są to ranni – zarówno Rosjanie jak i wzięci do niewoli Austriacy.

– Część pochowanych to żołnierze polegli w końcu lipca i na początku sierpnia 1915r. w wyniku działań 4 armii austriackiej, która 30 lipca zdobyła Kazimierz – czytamy dalej w Karcie Cmentarza.

Jak ustalił Paweł Grudzień, Kazimierz Dolny – zrujnowany w wyniku niemieckiego, a potem austriackiego ostrzału artyleryjskiego z drugiego brzegu Wisły – zajęła wtedy bez walki wydzielona z austro-węgierskiej 62 Dywizji Piechoty grupa ppłk. Vevera. Dziś próżno szukać w tkance miasta pamięci o tamtych wypadkach. Jedynym świadectwem zdaje się być kwatera wojenna na cmentarzu świętego Jana. Pytanie tylko: jakie to jest świadectwo?

W kwaterze żołnierzy z Wielkiej Wojny znajduje się 15 mogił, w tym dwie zbiorowe, w których spoczywają żołnierze nieznani. Ilu poległych znalazło tu wieczny spoczynek? Na pulpitach pod stylizowanymi maltańskimi krzyżami widnieje tylko 10 nazwisk. Jedynie po ich brzmieniu możemy przypuszczać, w jakiej armii walczyli. Chociaż i to złudne, biorąc pod uwagę, że chociażby polskie nazwiska znajdować się mogły w armii rosyjskiej jak i austro-węgierskiej. Naprawdę nie wiadomo, kogo przyjęła kazimierska ziemia?

Naprawdę nie wiadomo, kogo przyjęła kazimierska ziemia?

Karta cmentarza, która znajduje się w Urzędzie Miasta, podaje, że w tym miejscu spoczywa 26 żołnierzy. 19 z nich walczyło w armii austriackiej, jeden w niemieckiej, 6 w rosyjskiej. I wszystkich – za wyjątkiem nieznanego żołnierza niemieckiego – wymienia z nazwiska. 25 nazwisk konkretnych osób, których historię można by próbować odczytać. Tak jak historię Antonina Hruszki.

Anton Hruska

Hruska był 36 – letnim żołnierzem Landsturm Infanterie Regiment nr 25, czyli 25 Pułku Piechoty Landsturmu. Była to jednostka wchodząca latem 1915 r. w skład 62 Dywizji Piechoty, działającej m.in. w rejonie Kazimierza Dolnego i Puław. Ten żołnierz pochodzący z dzielnicy Brna Hosovice na Morawach zmarł 2 sierpnia 1915r. w Bochotnicy, gdzie – jak podaje karta zgonu odnaleziona w czeskich archiwach przez Piotra Moniakowskiego – początkowo został pochowany. O jego historii pisaliśmy w artykule „Tajemnicza mogiła w Parchatce„. Zastanawialiśmy się tam, że chodziło może o Bochotnicę koło Nałęczowa. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że jego nazwisko znajduje się w Karcie Cmentarza w Kazimierzu, trzeba chyba przyjąć, że Hruska zginął w Bochotnicy podkazimierskiej.

Leopold Jarosik i Heindrich Zednki

-Ciekawą historię o współczesnym, oryginalnym podejściu do pamięci o poległych z czasów Wielkiej Wojny opowiadają nam dwa spośród wymienionych w Karcie Cmentarza w Kazimierzu nazwisk: Leopold Jarosik i Heindrich Zednki – mówi Paweł Grudzień. – To żołnierze austro-węgierskiego 13 Pułku Piechoty Landsturmu, który w dniach 31 lipca – 1 sierpnia1915 r. brał udział w zaciętych walkach o puławski dworzec kolejowy. Sądząc po dacie śmierci – zostali oni wówczas ranni i zmarli po jakimś czasie w dywizyjnym punkcie opatrunkowym pod Klementowicami.

Podwójną mogiłę żołnierzy austro-węgierskich (bez wymieniania nazwisk) w pobliskim Nowym Pożogu wymienia Marcin Dąbrowski w swojej pracy o cmentarzach wojennych w województwie lubelskim. Mamy tu tylko lekką rozbieżność w dacie: 4 sierpnia w Karcie Cmentarza i 2 sierpnia u Dąbrowskiego. W tym też miejscu w 2012 r. ufundowano okazały pomnik, wskazując na nim tych dwóch żołnierzy jako żołnierzy…. 4 Pułku Piechoty Legionów Polskich! Spolszczono przy okazji drugiego z nich do Henryka Zetnika. Pominięto przy tym fakt, iż wykaz poległych legionistów w tym okresie o nich nie wspomina. Sam 4 Pułk operował w tym czasie w rejonie odległego o 20 kilometrów Jastkowa. A legionowi werbownicy przybyli na te tereny dopiero kilka dni po przejściu frontu. Tak więc żadną miarą nie mogli być to „nasi” – mówi Paweł Grudzień. – Jarosik i Zetnik zostali po przejściu frontu najprawdopodobniej ekshumowani i przeniesieni do zbiorowej mogiły na kazimierskim cmentarzu. Stąd ich nazwiska na kazimierskiej Karcie Cmentarza.

Redefiniowanie pamięci

– Zapewne mamy tu do czynienia z jednym z wielu przykładów na „redefiniowanie pamięci” – którego to określenia na tego typu proceder użył w swej pracy znany badacz grobownictwa z czasów I wojny światowej, Jerzy Pałosz. Chodzi tu o „przerabianie” narodowości poległych na polską. Niewątpliwie przysłużyło się to wiele razy do uratowania tej czy innej mogiły, jednak czy jest to sposób właściwy z punktu widzenia prawdy historycznej?

Żadnego z tych nazwisk nie znajdziemy jednak wypisanych

Żadnego z tych nazwisk nie znajdziemy jednak wypisanych na kazimierskich mogiłach. Dlaczego?

-Kwatera na cmentarzu parafialnym składała się z 12 mogił (obecnie jest 15). Pochowano tu 26 żołnierzy trzech armii poległych w 1914 i na przełomie lipca i sierpnia 1915 (1 N z 1914 , 6 R z 1914 i 19 AW (5 z 1914 i 14 z 1915). Niestety zapewne podczas remontu w latach 50. XXw. strasznie pomieszano groby żołnierzy. „Pozamieniano” ich miejscami. Stworzono z danych dwóch żołnierzy jednego. Wszyscy pochowani są znani, a na krzyżach podano NN, itp. – pisze Piotr Moniakowski na grupie Cmentarze I wojny światowej. Front wschodni.

Kto zatem spoczywa w kazimierskiej kwaterze z Wielkiej Wojny?

Armia niemiecka
NN, poległ w 1914r.

Armia austriacka
Jan Wnęk +14.091914r.
Ferdynand Makowski 38pp +14.11.1914r.
Józef Chodan, 7pp +14.11.1914r.
Józef Cenciak 13pp+16.11.1914r.
Jerzy Michalak 31 pp+16.09.1914r.
Łucjan DusanFel jag. Baon.+3.08.1915r.
Josef Dolezal J.R.Nr 814.komp. +31.07.1915r.
Anton HruskaLdst. J.R. Nr 25 +4.08.1915r.
Jnf. Praska F.JB. +2.08.1915r.
Gerfr Leopold Jarosik L.J.R. Nr13 +4.08.1915
Karl KollchenJ.R.Nr8 15 komp. +4.08.1915r.
Fredrich MilionJ.R. Nr8 15 komp +4.08.1915r.
Josef Mosch L.J.R. Nr 16 4 komp.+4.08.1915r.
Rudolf MeilerJ.R.Nr 49 14 komp.+31.07.1915r.
Jnf. Malo JosipowiczF.J.B.+2.08.1915r.
Miko Tomasowic LdstJ.R. Nr25 +4.08.1915r.
Simo Sidjak Feld jag. Baon +2.08.1915r.
Anto Vokoja Feld jag. Baon +2.08.1915r.
Heindrich Zednki L.J.R.Nr13 +4.08.1915r.

Armia rosyjska
Sawieli Masnow, 13 pułkhuzarów +31.07.1914r.
szereg. Mikołaj Semenow +31.08.1914r.
Iwan Tannoczenko +31.08.1914
Teodor Pogodin 1 pułkstrzel. +28.09.1914r.
Piotr Wiesław 31.09.1914r.Teodor Merkułow +1.10.1914r.

Nie ma w tym wykazie widniejących obecnie na mogiłach dwóch nazwisk: W. Maszyc +11.08.1914r. i J. Rokski 38 pp 14.10.1914r. Skąd ta rozbieżność?

Dużo pytań, ale i dużo odpowiedzi. Na szczęście jest materiał, w oparciu o który można przywrócić pamięć tych, którzy zginęli. Nie ważne dziś, po której stronie walczyli. Zmarłym winniśmy należyty pochówek. Niech im w końcu kazimierska ziemia lekką będzie.

Czytaj także:
Tajemnicza mogiła w Parchatce>>>

Witaj
Zapisz się na nasz newsletter

Będziesz otrzymywać informacje o ciekawych wydarzeniach

Nie wysyłamy spamu, nie przekazujemy nikomu adresów email.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *