W pierwszy grudniowy czwartek, w gościnnych progach kazimierskiego Muzeum Nadwiślańskiego odbyła się konferencja popularnonaukowa „Korona w kulturze, obyczaju i sztuce w dawnej Polsce. W 1000-lecie gnieźnieńskiej koronacji Bolesława Chrobrego”.
Spotkanie zgromadziło liczne grono muzealników, przewodników, młodzieży i wszystkich miłośników sztuki. Konferencja została zorganizowana we współpracy z czołowymi polskimi muzeami, m.in. z Zamkiem Królewskim na Wawelu, Muzeum Narodowym w Poznaniu, Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie oraz Muzeum Narodowym w Gdańsku.
Ach ta korona!
Zaproszeni prelegenci przedstawili koronę jako symbol władzy, ale każdy z referatów odniósł się do niej inaczej. Dariusz Nowacki z Zamku Królewskiego na Wawelu w referacie „Od archetypu do pop-znaku. O udostojnieniach koroną przez wieki” brawurowo przedstawił drogę korony przez wieki. Było i o tej z tytułu konferencji, koronie Bolesława Chrobrego, poprzez korony kolejnych polskich koronowanych głów, aż po korony na skroniach Madonny, Maryli Rodowicz czy Frediego Mercurego.
Zupełnie inaczej symbol władzy przedstawiła Renata Sobczak-Jaskulska z Muzeum Narodowego w Poznaniu.Mówiła o koronach wizerunków Matki Bożej w wystąpieniu „Korony z obrazu Świętogórskiej Róży Duchownej”.
Następnie dr Anna Frąckowska z Muzeum Narodowego w Gdańsku przeniosła nas w czasie i przestrzeni. Pozwoliła zajrzeć do żydowskiego domu i synagogi. Mówiąc o „Koronie w judaikach – dziełach złotników gdańskich z XVIII i XIX w.” przeprowadziła prawdziwe virtualne śledztwo w poszukiwaniu zaginionych skarbów gdańskich złotników. Skarbów, które rozproszyły ksenofobia, nacjonalizm, zawierucha wojenna i chciwość.
Na pytania czy korona w wojskowości się pojawia i co to jest falerystyka odpowiedziała Izabela Prokopczuk-Runowska z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. W wystąpieniu „Motyw korony w falerystyce” przeprowadziła nas przez historię odznaczeń wojskowych, w których pojawia się korona.
Trudno jest zawsze ostatniemu prelegentowi. Uczestnicy konferencji są już nieco zmęczeni. Może dlatego ostatni referat „Korona egzekwialna Augusta Mocnego i jej twórca” przygotował duet: Anna Saratowicz-Dudyńska z Zamku Królewskiego w Warszawie oraz Dariusz Nowacki z Zamku Królewskiego na Wawelu. Cóż może być ciekawego w koronie królewskiej przygotowanej na pogrzeb? Ach jak wiele, szczególnie że śmierć monarchy to problem z wyborem kolejnego króla. Problemy z pogrzebem, przechowaniem ciała, powody, z których monarcha stracił życie, a może i cięcie kosztów pogrzebu. Ostatni wykład ze swadą wygłoszony i niezmiernie pasjonujący wywoływał śmiech, zdumienie i zachęcał do zgłębiania tematu.
Nie tylko słowa
Nie tylko słowa, bo był i czas na oglądanie eksponatów. Na sali wykładowej można było zerkać na gablotę, w której pokazane zostało bogactwo form korony. Był czas na rozmowy w kuluarach, krótkie zwiedzanie wystawy stałej Muzeum Sztuki Złotniczej i niezwykłą możliwość przyjrzenia się z bliska i dotknięcia (choć przez rękawiczki) zabytkowych przedmiotów srebrnych.
Pozostaje nam tylko podziękować za to niezwykłe wydarzenie i możliwość udziału w nim. I poprosić o więcej rozrywek intelektualnych tej klasy.
Czytaj także:
Rzeką muzeum płynie>>>
Platery czyli sreber blask>>>




