Kładka przez Bystrą to temat, który wciąż budzi emocje. Zwłaszcza wśród rowerzystów, którym marzy się podróż wzdłuż Wisły do Kazimierza. Na szczęście marzenia te niedługo się spełnią. Kiedy?
Podróż rowerem wzdłuż Wisły wciąż pozostaje w sferze marzeń. Także na odcinku Puławy – Kazimierz, gdzie ścieżka rowerowa biegnąca po drodze technicznej wzdłuż walu wiślanego kończy się w miejscowości Bochotnica na rzece Bystrej. Był tu kiedyś mostek, ułatwiający rolnikom przedostanie się na pola, ale został rozebrany. Miał powstać nowy, ale … nie powstał. Ktoś w końcu położył w tym miejscu kilka betonowych słupów, po których można było przedostać się na drugą stronę i pieszo, i rowerem, ale tę konstrukcję rozebrały Wody Polskie jako samowolę budowlaną. Żeby dojechać rowerem do Kazimierza, trzeba więc jechać ulicą, co bezpieczne nie jest.
Prawie rok temu temat kładki podjęto na nowo. Władze gminy Kazimierz w porozumieniu z przedstawicielami Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie przystąpiły do działania. Opracowano warunki techniczne oraz zabezpieczono środki w budżecie na przygotowanie dokumentacji technicznej. Problemem stał się brak wykonawcy tejże dokumentacji.
-Mieliśmy problem z wyłonieniem wykonawcy, mimo że ogłoszenia z zapytaniami ofertowymi pojawiały się kilkukrotnie – mówi burmistrz Kazimierza Artur Pomianowski.
W końcu udało się znaleźć wykonawcę.
-Chcemy przygotować dokumentację, która będzie możliwa do zrealizowania zarówno ze względu na możliwości techniczne kładki jak i możliwości finansowe gminy – mówi burmistrz. – Naszym założeniem jest przygotowanie dokumentacji do końca roku i uzyskanie pozwolenia na budowę.
Czytaj także:
Kładka, tym razem na Bystrej!>>>
Co dalej z kładką>>>
Blue Valley>>>



