Dobiegł końca 9. Kazimierski Konkurs Jednego Wiersza. Kto otrzymał główną nagrodę?
Tym razem wiersze na Kazimierski Konkurs Jednego Wiersza nadesłali jedynie kazimierzacy, chociaż turniej ten adresowany był do mieszkańców całego powiatu puławskiego. I rok temu to właśnie oni – osoby spoza Miasteczka – zwyciężyli w tym konkursie. W tym roku podium należało do lokalsów. Na dodatek wszystkie nagrodzone wiersze – chociaż temat poetyckiej rywalizacji nie jest określony – dotyczyły Kazimierza.
Nagrodzone wiersze kazimierskie
Jury – w składzie którego obok Katarzyny Adamowskiej-Kane, Agnieszki Piłat, Justyny Prajsnar i Ewy Wolnej znalazła się nasza redakcyjna koleżanka Anna Ewa Soria – przyznało dwie równorzędne pierwsze nagrody. Otrzymały je Edyta Łysiak z Rzeczycy za „Sen w Kazimierzu” i Katarzyna Rymaszewska z Kazimierza za „Kazimierzu mój”. Za „Wiślaną szantę” wyróżniono kazimierzanina Jerzego Kunę.
-Telefon z informacją o wygranej zaskoczył mnie w trakcie wynoszenia zakupów z samochodu na podwórku u mojej matematyczki ze szkoły, pani Zosi – mówi laureatka pierwszej nagrody Edyta Łysiak. – Oczywiście popłakałam się z radości i wzruszenia, co u mnie typowe. Choć powód bardzo nietypowy. Wierszy piszę mało, ale już długo, bo zaczęłam w liceum. Najczęściej łapię jakiś fajny wers czy dwa. Zapisuję na tym, co mam pod ręką i… na tym się kończy. Później znajduję te zapiski i odkładam na później. W przypadku tego konkursu miałam dwa wersy. Myślałam, że przegapiłam termin, ale ostatniego dnia zobaczyłam, że mam jeszcze kilka godzin. Przysiadłam i skończyłam. Wysłałam i zapomniałam… aż do tego miłego telefonu. Choć gdyby ktoś wtedy zapytał mnie o temat wiersza, to nie pamiętałabym. Pewnie pisałabym dużo, gdyby nie poczucie obciachu. Może ta nagroda sprawi, że wyciągnę te niedokończone wersy i skończę?
Edyta Łysiak „Sen w Kazimierzu”
A ja miałam dziś spać
i chciałam
i znów zabrakło dla mnie snu,
a byłam pewna, że jest i będzie
Przecież zawsze był.
A on poszedł gdzieś bez słowa.
Kartki z wyjaśnieniem też nie znalazłam.
Cóż….
Szukać nie będę, ni pisać…
wołać też nie.
Usiądę sobie gdzieś w Rynku,
a może na Lubelskiej?
I cichutko na sen poczekam tu.
Może mnie znajdzie?
Edyta Łysiak ma już na swoim koncie powieść „Jak się nie robi”. Teraz pracuje nad krótszymi formami.
-Piszę opowiadania głównie o tematyce wiejskiej. Teraz chcę skończyć te kilka, co zaczęłam ubiegłej zimy, m.in. o Mietku, co się bał deszczu i o Bożence, która na skołatane nerwy lepiła pierogi ze wszystkiego. I jeszcze wiele innych impulsów też muszę ubrać w słowa – mówi Edyta Łysiak.
Nagrody w postaci kart prezentowych do salonów Empik ufundowała Powiatowa Biblioteka Publiczna w Puławach, która obok KOKPiT Biblioteki Publicznej w Kazimierzu jest organizatorem Kazimierskiego Konkursu Jednego Wiersza.
Gala konkursowa i wystawa wikliny
Uroczyste podsumowanie konkursu odbędzie się w piątek 6 grudnia o godzinie 14:30 w Bibliotece Publicznej KOKPiT przy ulicy Lubelskiej 32/34. Wtedy będzie można posłuchać wszystkich nagrodzonych wierszy i porozmawiać z laureatami konkursu.
A już w sobotę w ramach 17. Kazimierskiego Jarmarku Świątecznego Biblioteka KOKPiT zaprasza na wystawę Pawła Doraczyńskiego „Z miłości do wikliny”. Znajdźmy czas w czasie Jarmarku na spacer ulicą Lubelską i wizytę w bibliotece. Tam też będzie świątecznie.
Czytaj także:
17. Kazimierski Jarmark Świąteczny>>>
Nowa książka Mai Wolny>>>
Literacki Kazimierz: Co Jan Kochanowski robił w Kazimierzu>>>
Literacki Kazimierz: Z ametystem w tle>>>
Literacki Kazimierz: walentynki>>>
Literackie szlaki: Powrót do Nałęczowa>>>




