106 lat temu wybuchło powstanie wielkopolskie. Trwało 52 dni. Dzięki zwycięstwu Wielkopolska stała się częścią Polski, która po 123 latach odzyskała niepodległość. W Kazimierzu znalazł dom jeden z powstańców.
Wielkopolska powstała przeciwko Niemcom 27 grudnia 1918r. Początkowo spontaniczne działania powstańców przerodziły się w skoordynowane działania.
-I przetrwała Wielkopolska. Dzielni jej synowie poszli pomścić wszystkie krzywdy na wrogu, poszli odpłacić się za łzy matek i ojców katorgi i jako zwycięzcy stanęli u wrót nowej przyszłości – czytamy w publikacji z 1925r. autorstwa Antoniego Biskupskiego „Historja 61 Pułku Piechoty Wielkopolskiej (7 Pułku Strzelców Wlkp.) „.
Po blisko dwóch miesiącach walk 16 lutego 1919 roku podpisano w Trewirze układ rozejmowy zobowiązujący Niemców do „zaprzestania wszelkich działań ofensywnych przeciwko Polakom w Poznańskiem i we wszystkich innych okręgach” i wyznaczono linię demarkacyjną. Warunki warunki traktatu pokojowego Niemcy podpisały 28 czerwca. Za koniec powstania historycy uznają likwidację Frontu Wielkopolskiego 8 marca 1920r.
Wojska powstańcze wyzwoliły spod władzy niemieckiej niemal całą Wielkopolskę.
-Stało się tak dzięki ogromnej mobilizacji wszystkich Wielkopolan, którzy w krótkim czasie potrafili sformować i wyposażyć 100 tys. armię zdolną przeciwstawić się zaborcy – czytamy w artykule „Nasze powstanie WielkoPolskie”.
Zgłosił się jako ochotnik
Wśród tych stu tysięcy był Franciszek Boberski, który swoje dojrzałe lata związał z Kazimierzem. Do powstania przystąpił wiosną 1919r., a więc już po rozejmie trewirskim. 11 marca 1919r. zgłosił się jako ochotnik do punktu zbornego we Wronkach pod Poznaniem niedaleko Starego Miasta, gdzie urodził się 18 lat wcześniej – 27 września 1900r. Chociaż nie obejmował go ogłoszony w styczniu przez Polaków pobór do Armii Wielkopolskiej.
To pokazuje, jak bardzo powstanie wpłynęło na ożywienie polskości na tych terenach. Boberskiego wcielono do 7 pułku strzelców wielkopolskich, który później przekształcono w 61 pułk piechoty. Jego żołnierzy wciąż jednak nazywano „Siódmakami”. Po dwóch dniach pobytu we Wronkach poszedł na front pod Sierakowem na przedpolach Warty. Po trzech miesiącach jego kompanię skierowano do Kopanicy nad Obrą. Tam przebywał do października 1919r. w sekcji trupie głowy jako żołnierz do działań specjalnych. W listopadzie walczył na froncie pod Kcynią i pod Nakłem. W styczniu 1920r. jego pułk zajął ziemię chodzieską i wyrzyską.
A kiedy szli „Siódmacy”
-Marsz 7 pułku strzelców wielkopolskich w dniu 23 i 24 stycznia 1920 roku był jednym wspaniałym pochodem triumfalnym. Lud polski zbierał się tłumnie po miasteczkach i wioskach. Na spotkanie wojska wychodziły delegacje, dziatwa z kwiatami, wyjeżdżały chłopskie drużyny w barwnych polskich strojach, słowem – wszystkich serca rwały się tęsknotą do Ojczyzny. Czekali wszyscy na przyjście polskich żołnierzy -oswobodzicieli, którzy im przynosili prawdziwą już wolność. A kiedy szli „Siódmacy”, dzielni i dziarscy, zalewały się na ich widok oczy wszystkich łzami radości. Wyrywały się gorące i potężne okrzyki na cześć wojska wielkopolskiego. Po kościołach wznosił lud modły dziękczynne. Zapanowało na ziemiach z Polską złączonych prawdziwe i wielkie szczęście. Przy biesiadnych stołach zasiadali „Siódmacy”, a z nimi w serdecznem zbrataniu obywatele ziem nadnoteckich – pisze Biskupski.
Jednostka Boberskiego wróciła do Chodzieży, która stała się jej miastem pułkowym. Wdzięczni mieszkańcy wręczyli „Siódmakom” ufundowany ze składek sztandar. W początkach marca 1920 r. jednostka przerzucona została na front wschodni i brała udział w wyprawie kijowskiej. Czy Franciszek Boberski uczestniczył 8 maja 1920r. w defiladzie wojsk polskich na Kreszczatiku? Tego nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że 20 lutego 1921r. za odwagę i męstwo został odznaczony przez dowództwo 15 dywizji piechoty Krzyżem Walecznych I stopnia.
W straży granicznej
-W rodzinie pielęgnowana jest pamięć o tym, że dziadek był w straży granicznej – mówi Alicja Kutnik wnuczka Franciszka Boberskiego.
Jego nazwisko widnieje w składzie osobowym Placówki Straży Celnej „Nogat” Inspektoratu SC Grudziądz w 1926r. Jednostka ta pełniła w okresie międzywojennym służbę ochronną na granicy polsko-niemieckiej. „Nogat” powstał w 1922r., ale już wcześniej straż na granicy pełniły Bataliony Celne. Czy już wtedy do straży granicznej wstąpił Boberski? Służbę na granicy pełnił do II wojny światowej. Obawiając się najgorszego, odprawił żonę z dwójką dzieci trzyletnim Bernardem i siedmioletnią Irenką na południe. Trafili do Kazimierza.
Ucieczka do Kazimierza
-Babcia wspominała, jak podczas tej ucieczki już w Puławach w ich pociąg trafiła bomba. Straciła wtedy cały swój dobytek, który zabrała z domu. To, co ocalało, ukradła współpasażerka Rosjanka. Przyszło jej przykrywać dzieci gazetami zamiast pierzyny… – opowiada Alicja Kutnik.
W Kazimierzu znaleźli przytulisko najpierw w zrujnowanej kamienicy na Krzywym Kole, a później w wikarówce. A Franciszek Boberski 18 września 1939 r. trafił do niewoli niemieckiej. W oflagu 13 A w Norymberdze przebywał do 13 sierpnia 1940r. Potem dołączył do rodziny w Kazimierzu.
Przez lata pracował w kazimierskim magistracie. Kiedy zmarł w 1962r., odprowadzały go tłumy. Rok wcześniej Rada Państwa odznaczyła go Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym.
Czytaj także:
Dzień Niepodległości>>>

