Kazimierska jadłodzielnia

W Kazimierzu powstała pierwsza jadłodzielnia. Dzielmy się tym, co nam zbywa. Ważne, by były to produkty świeże.

Znakiem naszych czasów jest produkcja coraz większej ilości śmieci. Coraz częściej mówi się, że zbyt dużo kupujemy, zbyt wiele rzeczy wyrzucamy. Dotyczy to ubrań, ale także żywności. Bardzo popularna staje się idea „zero waste” – czyli „bez marnowania”. Nie wyrzucajmy – sprzedajmy, albo podzielmy się niepotrzebnymi przedmiotami z innymi. Może ktoś potrzebuje naszych rzeczy?

Wpisuje się w tę ideę pomysł jadłodzielni. Powstały już w wielu polskich miastach, w naszym regionie w Lublinie i Puławach. Przyszła też pora na Kazimierz Dolny. Jak na artystyczne miasteczko przystało, bardzo estetyczna stacja z półkami, ale i lodówkami stanęła na ul. Tyszkiewicza, tuż przy dworcu autobusowym.

A czym jest jadłodzielnia? To miejsce, gdzie możesz zostawić żywność, jeśli masz jej za dużo. To miejsce, z którego możesz zabrać to, czego aktualnie potrzebujesz. Jesteś głodny? Poczęstuj się.

Co można umieszczać? Produkty kupione, nieprzeterminowane, ale i własne wyroby – ważne, aby były opakowane – z informacją o dacie wytworzenia. Pamiętajmy, aby nie umieszczać jedzenia, którego sami nie chcielibyśmy zjeść.

Inicjatorem powstania kazimierskiej jadłodzielni jest Michał Stachyra z Fundacji KZMRZ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *