Śnieżna i mroźna zima zachęca nie tylko do pięknych spacerów, ale także do aktywności na świeżym powietrzu.
Tłumy ciągną do Kazimierza i Rąblowa na stok narciarski. W puławskim parku dzieci baraszkują na sankach i plastikowych jabłuszkach. Aby patrzeć, jak na kazimierskich „oczkach” nadwiślańskich pojawią się łyżwiarze. Tylko czy można w tej kwestii zaufać Wiśle?
-Od kilku dni możemy zaobserwować, że na zbiornikach wodnych utworzyła się pokrywa lodowa. Jest to jednak lód niestabilny, kruchy, trzeszczący, który kategorycznie nie nadaje się do bezpiecznego przemieszczania się po nim – przestrzega Drużyna WOPR Nr 2 w Kazimierzu Dolnym. – Obecne warunki pogodowe, wahania temperatur, nurt wody, roślinność czy dopływy sprawiają, że lód może być bardzo nierówny i zdradliwy. Kilka mroźnych dni nie gwarantuje jego wytrzymałości. To, co z daleka wygląda na bezpieczną taflę, w jednej chwili może się załamać. Apelujemy o rozwagę: nie ryzykujcie zdrowia i życia — swojego i innych!
Wchodzenie na lód nigdy nie jest bezpieczne. Nie zawsze los może być dla nas łaskawy. Nie sprawdzajmy, jak sprawni są nasi ratownicy. Chociaż ćwiczą regularnie. Ostatnie ćwiczenia – w sobotę 3 stycznia – miały miejsce w kazimierskiej marinie.
-Krucha, niestabilna i szybko zaskakująca pokrywa lodowa sprawiła, że ćwiczenia były bardzo zbliżone do prawdziwych działań ratowniczych – piszą kazimierscy ratownicy. – Dodatkowym czynnikiem utrudniającym manewry były miejsca z istotnym zamuleniem, to z kolei powodowało zdecydowanie trudniejsze wydostanie się ratowników na lód.
Gdzie na łyżwy?
Gdzie w takim razie gdzie mogą jeździć miłośnicy łyżew? Na sztucznej nawierzchni. Najbliższe lodowiska są w Puławach ul. Hauke – Bosaka 1 i w Opolu Lubelskim ul. Fabryczna 28A.
Czy jest szansa, że wzorem miast takich jak Lublin czy Zamość, które zorganizowały sztuczne ślizgawki w centrum, zobaczymy podobne lodowisko także w Kazimierzu?




