Dookoła Kazimierza: Muzeum Wsi Lubelskiej

Kazimierz dobry na weekend. Lepszy jednak na dłużej. Zwłaszcza, że może stanowić bazę wypadową do atrakcji w okolicy. Proponujemy dziś wyprawę do Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie.

Muzeum Wsi Lubelskiej w zasadzie wita wjeżdżających do Lublina. Położone przy ulicy Warszawskiej jest jednak skryte w gęstwie drzew. Niby Lublin, a jednak wieś. Prawdziwa, jaką niektórzy pamiętają z wczesnych lat swojego dzieciństwa. W lipcowy dzień przesycona wszechobecnym zapachem zboża – tego dojrzewającego jeszcze na polu w kłosach i tego czekającego już w kupkach na zwiezienie do stodoły. Zapachem drewna – podstawowego budulca chat i budynków gospodarczych krytych strzechą, której sposób wiązania można podpatrzeć na przykład w stodołach. Chaty bielone niebieskim wapnem zapraszają do wnętrza tych, którzy zechcą się schylić przy niskim wejściu. Pokazują, jak wyglądało życie lubelskich chłopów w XVIII, XIX i XXw. Surowy wygląd izb nawet bogatych gospodarzy ujawnia, jak ciężkie musiało być to życie.

27 hektarów położonych malowniczo w dolinie Czechówki w dzielnicy Sławin pozwoliło uratować ponad 50 obiektów architektury wiejskiej i małomiasteczkowej z terenu całej Lubelszczyzny. Są tu i chaty z Powiśla, Roztocza i Wyżyny Lubelskiej. Każda opisana, każda ze swoją historią. Są tu i dwory ziemiańskie, i wiejskie szkoły. Obok wsi funkcjonuje małe miasteczko z pięknie zaaranżowanymi wnętrzami: z remizą strażacką, pocztą z przedwojenną czerwoną skrzynką na listy i telefonem przywołującym wspomnienia o zawodzie telefonistki, domem burmistrza, zakładem fryzjerskim, sklepikami i warsztatami rzemieślników. Nie brak kościoła i cerkwi, w których odbywają się cyklicznie nabożeństwa. Jest nawet lapidarium cmentarne. Wszystkie budynki pięknie wkomponowane w przestrzeń.

Blisko 4 – godzinny spacer po tym świecie dawno minionym budzi bezsprzeczny zachwyt. Z drugiej jednak strony wywołuje nostalgię – bo w tym świecie – tak pięknie urządzonym w dolinie rzeki, wśród zbóż i innych upraw, przydomowych ogrodów pełnym kwiatów i ziół, gdzie znalazło się miejsce także dla zwierząt domowych – koni, kóz, krów, owiec i drobiu – nie ma mieszkańców… Puste chaty ze świątecznie zasłanymi łóżkami. Puste obejścia, sklepiki, warsztaty ze sprzętami jakby porzuconymi nagle w czasie pracy. Czasem zda się – mieszkańcy wracają – podczas organizowanych pokazów: sianokosów, wianków, żniw czy jarmarku końskiego. Albo potańcówki przy ludowej muzyce. A ta już w najbliższą sobotę 31 lipca od godziny 19:00 do północy. Bilety w zwykłej cenie 18 zł/normalny, 9 zł/ulgowy. Kasa czynna do 22:00.

W okresie letnim Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie przy al. Warszawskiej 96 czynne od 9:00 do 18:00. Telefon: 81 533-85-13 lub 533-31-37, kasa biletowa wewnętrzny 40.

Anka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *