Jest szansa na rozbudowę strażnicy OSP w Kazimierzu Dolnym. Projekt już jest. Skąd środki? O tym poniżej.
Strażacy w Kazimierzu nie mają szczęścia do swojej siedziby.
Jak to ze strażnicą było
Pierwsza murowana remiza powstała przy ówczesnej ulicy Błotnej (dziś: Witkiewicza) w latach 1935 – 36. Po trzydziestu latach istnienia straży ogniowej w Kazimierzu. Jednak tuż przed II wojną na prośbę władz miasta przekazano ją Szkole Rzemiosł Budowlanych. Dziś w tym budynku jest stołówka Zespołu Szkół im. Jana Koszczyca Witkiewicza. W zamian za to strażacy otrzymali plac obok byłej targowicy przy ulicy Senatorskiej. Tam zbudowali nową remizę, ale już tylko drewnianą, choć pod blaszanym dachem. Na nową murowaną przyszło im czekać blisko pół wieku. Oddano ją do użytku w 1974r. W latach 90. jednak – w związku reformą administracyjną państwa – działka, na której stoi strażnica przeszła na własność powiatu. Stała się zarazem kością niezgody pomiędzy powiatem a gminą. Ostatecznie 8 lat temu Starosta Puławski protokolarnie przekazał ją gminie Kazimierz Dolny i władze samorządowe przystąpiły do planowania. Strażnica miała być nawet tak rozbudowana, by pomieścić nie tylko strażaków, ale i urzędników, łącząc funkcję remizy strażackiej i Urzędu Miasta!
Jak to ze strażnicą będzie
Obecny projekt zakłada powstanie budynku bardziej funkcjonalnego, oczywiście z kamienia, jak przystało na Kazimierz.
-Budynek zostanie gruntownie przebudowany i rozbudowany, z wykorzystaniem części piwnic. Będzie w nim miejsce na 4 garaże i piąty na łódź, z boku – w sumie 5 stanowisk garażowych. Oprócz funkcji strażackiej będzie też część socjalna dla pracowników straży: duża świetlica, siłownia – mówi burmistrz Kazimierza Artur Pomianowski. – Chcemy, żeby budynek był bardziej funkcjonalny i jednocześnie spełniał obecne wymagania.
Projekt zatem już jest. Problem, jak zwykle stanowią pieniądze na jego realizację.
-Jeżeli chodzi o strażnicę to projekt mamy gotowy. Ale nie będziemy w stanie udźwignąć takiego dużego kosztu – w tej chwili jest to kilkanaście milionów złotych – mówi burmistrz. – Byliśmy ze strażakami u Komendanta Głównego PSP oraz wspólnie ze strażakami, z wiceprzewodniczącym Rady Powiatu Puławskiego Marcinem Pisulą, z posłem Michałem Krawczykiem u Wojewody Lubelskiego i rozmawialiśmy o możliwościach sfinansowania tej inwestycji. Pojawił się ciekawy pomysł – chociaż za chociaż jeszcze za wcześnie, by o nim mówić – i wszystko wskazuje na to, że uda się nam to zadanie zrealizować w większości za pieniądze rządowe.
Miejmy nadzieję, że kazimierscy strażacy doczekają się w końcu nowej – i nowoczesnej – strażnicy.
Czytaj także:
Lany poniedziałek ze strażakami>>>
Spłonął dom>>>
Pożar na Krowiej Wyspie>>>
Co się stało we młynie>>>




