Czekamy na Dwa Brzegi 2027

Za nami najsmutniejszy i najpiękniejszy moment BNP Paribas Dwa Brzegi – Festiwalu Filmu i Sztuki. To Gala Zamknięcia Festiwalu. Smutny, bo kończy się najbardziej magiczny z kazimierskich festiwali. Piękny, bo to czas podsumowań, podziękowań i ogłoszenia zwycięzców Międzynarodowego Konkursu Filmów Krótkometrażowych. To także czas ogłoszenia terminu kolejnego festiwalu. Odbędzie się w dniach 31.07-7.08.2027. Zamykając festiwal, ani burmistrz Kazimierza Dolnego, ani Prezes Zarządu BNP Paribas Bank Polska S.A nie chcieli powiedzieć na głos, że festiwal dobiegł końca. A my wiemy, że mamy na co czekać i do czego tęsknić. Widzimy się za rok.

Zwycięzcy
MKFK

W trakcie festiwalu odbywa się Międzynarodowy Konkurs Filmów Krótkometrażowych. Festiwal prezentuje filmy tworzone przez studentki i studentów szkół filmowych oraz niezależne twórczynie i twórców. Ich spojrzenie na świat wyznacza nowe kierunki kina i charakteryzuje niezwykła wrażliwość i spostrzegawczość. W tym roku jury w składzie: Olga Chajdas — reżyserka, Kordian Kądziela — reżyser, Sebastian Stankiewicz — aktor, po obejrzeniu 29 filmów konkursowych, jednogłośnie postanowiło przyznać następujące nagrody:
I Nagroda przyznana została: „Skin on skin” Simon Schneckenburgera, II Nagrodę zdobył „Tytuł się jeszcze przyśni” w reżyserii Klaudii Fortuniak. III Nagroda przyznana została filmowi „ Sprawa nr” Patrycji Polkowskiej. Nagroda im. Agatki Modrzejewskiej za najlepsze zdjęcia trafiła do Fran Moreno Blanco i Santi Pujola Amati za film „ Furia”.

Plebiscyt publiczności

Ważnym elementem festiwalu jest plebiscyt publiczności. Po każdym seansie oddawano głosy, przyznając 1 – jeśli film się nie podobał, a 5 jeśli podobał się bardzo. W tym roku wśród filmów fabularnych najlepszy okazał się „Dobry chłopiec” w reżyserii Jana Komasy. Na drugim miejscu uplasował się „Pojedynek” Łukasza Palkowskiego, a na trzecim „Pięć sekund” Paolo Virzì. Wśród filmów dokumentalnych najwięcej wysokich głosów zebrał „Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego” Artura Wierzbickiego. Na drugim miejscu znalazł się „Igrając z diabłem” w reżyserii Piotra Małeckiego i Maćka Nabrdalika. Na trzecim uplasował się film Alaina Berlinera i Elora Theveneta „Bardot”.

Najbardziej odjazdowe lato pod namiotem w Polsce

Pod namiotem? Bo najbardziej obleganym miejscem w zeszłym tygodniu w Kazimierzu Dolnym było kino pod namiotem. To lato, którym bezsprzecznie włada Grażyna Torbicka, królowa festiwali, największy skarb polskiego filmu, caryca mediów społecznościowych. Ekipa festiwalu dopięła wszystko na ostatni guzik. Jak zwykle było sprawnie, cudownie i bajkowo.

Miasteczko na tydzień zamieniło się w ostoję sztuki. Galerie otwarte były długo. Koncerty odbywały się na zamku, na Rynku, ale i przy galeriach. Wszędzie rozmawiano o filmach, przeżywano spotkania z twórcami. Miasteczko jest w czasie tego festiwalu, jak przed dziesięcioleciami, kiedy przyjeżdżano tu dla sztuki i aby poznać to miejsce w wersji slow.

To jak było?

Mam wrażenie, że było w tym roku nieco spokojniej, dostojniej. Choć oczywiście byli i tacy, którzy biegali od spotkania do filmu, nieco się spiesząc. I może tak jak ja usłyszeli komentarz: „Co to za zwyczaje, aby wychodzić w trakcie filmu”. No festiwalowe. Trzeba czasem stanąć w blokach startowych aby z filmu zdążyć na spotkanie.

Wachlowano się na maksa. Na szczęście TVN i PGE przygotowały wachlarze – w końcu nie każdy był w urządzenie wyposażony. Jadło się w biegu. Jagodzianki, sery, pyszne cebularze. W końcu to Lubelszczyzna, a cebularz nasz lokalny skarb narodowy. No i pojawiły się skargi, że w trakcie seansu nie dosyć że szeleszczą to na dodatek śmierdzi cebulą. Dobrze, że woda nie szeleści. Lekko i elegancko bąbelkuje nam Cisowianka Perlage.

Filmy przynoszą wiedzę. Może nie o Francji Vichy, ale na pewno o wojnie w Górskim Karabachu, reżimie w Iranie, norweskim urzędzie ochrony dzieci czy o pięknej Bardotce. To chyba film „LARP. Miłość, trolle i inne questy” zainicjował słowa chłopaka, zwracającego się do swojej 20-letniej towarzyszki: „Ty nie wiesz, co to larpowanie? Ty jakimś boomerem jesteś”. Od razu poczułam się lepiej. Nie dość, że znam znaczenie słowa, to nawet larpowałam.

A filmy? Jak zwykle nie było powodu do narzekań. Wszystkie były warte zobaczenia, bo świetne, a jeśli nie świetne, to nowatorskie czy dające do myślenia. Każdy był ciekawy, wiele odkrywczych. Budziły emocje i wiele przemyśleń. Rozmowom o kinie nie było końca. Klasa sama w sobie, a każdemu niemal podobało się co innego.

Nowy plac?

Najważniejszy plac w Kazimierzu to oczywiście Rynek. Nad Wisłą mamy Plac partnerskiego miasta Staufen, a przy poczcie, tuż koło Rynku Skwer Kuncewiczów. W trakcie festiwalu miejsce przy namiocie kinowym We love cinema okrzyknięte zostało Placem 20-lecia Festiwalu Dwa Brzegi. Pojawiła się też tabliczka. Czy pozostanie z nami na dłużej?

Czytaj także:
Znamy program Dwóch Brzegów’26>>>
Artystyczne Dwa Brzegi 2026>>>
Jak ogarnąć festiwal?>>>

Witaj
Zapisz się na nasz newsletter

Będziesz otrzymywać informacje o ciekawych wydarzeniach

Nie wysyłamy spamu, nie przekazujemy nikomu adresów email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *