Potężna nawałnica przeszła przez powiat puławski. Podtopione ulice, zerwane dachy, powalone drzewa, grad. Także w Kazimierzu nie obeszło się bez zniszczeń, ale nie tak wielkich jak w okolicy.
Po fali upałów nadeszły oczekiwane deszcze. I burze. Właśnie jedna z nich przechodzi nad Kazimierzem. Ulewa rozpoczęła się po południu około godziny 17:30.
-Kazimierz na szczęście ominęła nawałnica. Mieliśmy tylko dwie interwencje. Złamana gałąź na Albrechtówce i połamany płot na ul. Krakowskiej, który położył się na drogę – mówi Wiktor Fernezy komendant gminny jednostek ochrony przeciwpożarowej w Gminie Kazimierz Dolny. – Jeśli chodzi o gminę, to złamane zostało drzewo na drodze powiatowej ze Skowieszynka w stronę Karczmisk.
Także w Kazimierzu na cmentarzu świętego Jana tuż za bramą burza powaliła drzewo. Potężnie wyglądający klon rozdarło na dwoje. Był wypróchniały w środku.
Opady deszczu wciąż się utrzymują, ale nie jest to już deszcz ulewny.




