Powstaje pomnik Ofiar Wisły. Przede wszystkim ma upamiętniać grupę lubelskich dzieci, które straciły życie podczas wycieczki w Kazimierzu. Ma być także ostrzeżeniem, bo Wisła to nie jest miejsce do kąpieli.
W tym roku mija 65 lat od dramatu trzynaściorga dzieci z wycieczki szkolnej z Lublina, które utopiły się w Wiśle w Kazimierzu. Tragedia ta jest wciąż żywa w pamięci najstarszych Kazimierzaków.
Tragedia sprzed ponad pół wieku
-Pamiętam, że nauczycielka kąpała się z dziećmi w Wiśle. Dzieci się rozproszyły i jedno dziecko zaczęło się topić. Jak ona skoczyła je ratować, to dzieci zaczęły uciekać. Ale nie tą samą drogą, jak przyszły. Lecz w kierunku tamy, gdzie było bliżej – jakieś 15 metrów – ale tam była głębia – opowiada jeden z mieszkańców Kazimierza. – Później ich wszystkich przywieźli tutaj. Na skwerku przy mostku na Grodarzu. Układali jedno koło drugiego. Jeden rząd, drugi rząd…. Widziałem to na własne oczy. Ktoś dał znać do Lublina, skąd była ta wycieczka. Rodzice czym mogli – samochodami, taryfami – przyjeżdżali czym duch do Kazimierza.
Dwa lata temu na budynku Szkoły Podstawowej nr 17 w Lublinie, której uczniami były dzieci z tamtej wycieczki, odsłonięto tablicę pamiątkową. W tym roku Społeczny Komitet w Kazimierzu planuje sfinalizować budowę pomnika, który upamiętni Adasia, dwie Basie, dwie Elżbietki, Czesia, Ewę, Leszka, Małgosię, Marysię, Mirka, Waldka i Zbyszka w Kazimierzu.
Vis a vis Murki
Wstępnie zakładano, że pomnik ten zlokalizowany zostanie w okolicy wału wiślanego: albo na wysokości Hotelu Spichlerz na Krakowskiej, albo u wylotu ulicy Nadwiślańskiej. W tej sprawie członkowie komitetu spotkali się w ubiegłym tygodniu z przedstawicielami Przedsiębiorstwa Wody Polskie. Ostatecznie ustalono, że pomnik ma powstać przy ulicy Krakowskiej vis a vis willi Murka. Stosunkowo blisko miejsca, w którym 65 lat temu doszło do tragedii.
Monument będzie mieć formę tablicy szkolnej z imionami dzieci. Autorem projektu pomnika jest prof. Konrad Kucza Kuczyński.
-Obecnie przygotowania znajdują się na dość ciężkim do przebrnięcia etapie zgód i uzgodnień – pisze na swoim profilu społecznościowym Marcin Pisula – jeden z członków Komitetu budowy pomnika – Kazimierzanin, nauczyciel historii w Gminnym Zespole Szkół, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Puławskiego. – Mamy nadzieję, że uda nam się odsłonić pomnik w rocznicę tragicznego wydarzenia, czyli w tym roku, 23 czerwca 2026 r.
Upamiętni wszystkie ofiary Wisły
Pomnik upamiętniać będzie nie tylko dzieci, ale i wszystkie ofiary Wisły, bo królowa polskich rzek to wciąż nieujarzmiony żywioł.
-Chcemy, by ten pomnik był nie tylko upamiętnieniem ofiar tamtej tragedii. Ale także jasnym i klarownym znakiem ostrzegawczym dla przyszłych pokoleń, że Wisła jest piękna, ale niebezpieczna. Prawie każdego roku ktoś w jej nurtach ginie – mówi Marcin Pisula. – Chcemy, żeby to był – jak chciał radny Leszek Furtas – pomnik wszystkich ofiar Wisły. Bo Wisła to nie jest kąpielisko.
Cały czas trwają prace nad sfinansowaniem prac związanych w powstaniem pomnika.
-Cały czas zbieramy fundusze. Zbieramy także informacje i dokumentację dotyczące samego wydarzenia – pisze Marcin Pisula. – Liczymy na wsparcie i pomoc ludzi dobrej woli.
Społeczny komitet budowy pomnika tworzą: prof. Paweł Soroka – przewodniczący; Genowefa Świdnik Białas, Konrad Kucza Kuczyński, Marcin Pisula. Wsparcie: Andrzej Królikowski, Skrzydła nad Kazimierzem, Marcin Mizera.
Czytaj także:
Powstaje pomnik Ofiarom Wisły>>>
Tragedia na Wiśle>>>
Wypadek na Wiśle>>>




