Słup czarnego dymu w okolicach stacji paliw w Bochotnicy widać było z daleka. Co się stało?
We wtorek 3 lutego w godzinach porannych na obwodnicy Kazimierza pomiędzy Bochotnicą a Skowieszynkiem doszło do pożaru auta. Z niewiadomych przyczyn samochód stanął w płomieniach. Jak podaje Komenda Powiatowej Straży Pożarnej w Puławach, doszło do samozapłonu samochodu marki Peugeot.
-Działania przybyłych jednostek straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ugaszenia płonącego auta – czytamy na profilu Facebook OSP KSRG Wierzchoniów. – Na czas trwania działań droga była całkowicie zablokowana.
W akcji brały udział jednostki straży pożarnej z Puław, Bochotnicy i Wierzchoniowa oraz policji.
Na szczęście kierowcy 43-letniemu mieszkańcowi Lublina nic się nie stało.
-Z jego relacji wynika, że w trakcie jazdy samochód nagle zgasł. Próbował go odpalić, ale bez rezultatu. Zobaczył jak spod maski wydobywa się dym. Gdy ją otworzył okazało się, że rozwinął się już ogień, którego nie udało się już ugasić. Pożar ugasili strażacy. Kierowcy schronienia udzielili policjanci z kazimierskiego komisariatu – czytamy na stronie portalu Lublin112.
Kierowcy planujący przejazd drogą wojewódzką nr 824 powinni zachować szczególną ostrożność. Przywrócenie drogi do porządku może potrwać do kilku godzin.
Więcej zdjęć OSP KSRG Wierzchoniów>>>
Więcej zdjęć Policja Puławska>>>
Czytaj także:
A miała być szybka kasa…>>>
Zostały zgliszcza>>>
Esterka się pali!>>>
Będzie rondo na granicy?>>>
Policyjna akcja w Bochotnicy!>>>




